Ogrzewanie gazowe podrożeje z 5 do 25 tys. zł rocznie?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
31 sierpnia 2022, 06:30
Roczny koszt ogrzewania domu gazem
<p>Roczny koszt ogrzewania domu gazem</p>/Media
Koszt ogrzewania domu gazem ziemnym w 2023 roku wzrośnie do 25 tys. zł, o ile rząd nie podejmie żadnych działań interwencyjnych – wynika z analizy WysokieNapiecie.pl. To zrujnowałoby budżety 2 mln gospodarstw domowych. Jednak próba zamrożenia cen gazu zdemoluje budżet państwa, bo, wraz z utraconym VAT, uszczupliłaby go o 60 mld zł, a więc blisko 10%. Co może zrobić rząd?

Rząd zajął się już niemal wszystkimi sposobami ogrzewania domów: węglem, drewnem, peletem, LPG i z sieci ciepłowniczych. Gospodarstwa domowe korzystające z tych paliw i sposobów ogrzewania mogą liczyć na dopłaty (od 500 do 3000 zł) lub „zamrożenie” taryf na ciepło na takim poziomie, aby ostateczne koszty ogrzewania nie wzrosły w przyszłym roku bardziej niż o 40%.

W środku pokoju, zgrabnie pomijany przez wszystkich, stoi jednak słoń. Jest nim taryfa na gaz ziemny dla gospodarstw domowych na 2023 rok. Dla rodzin ogrzewających domy gazem rząd nie przygotował ani propozycji zamrożenia taryf, ani wypłaty dodatków paliwowych. Nic dziwnego, że politykom nie pali się do pokazania pomysłów, skoro temat na razie nie jest medialny, a w stosunku do innych paliw, dotowanie gazu będzie wprost niewyobrażalnym obciążeniem dla finansów państwa. Koszty wcześniej wymienionych dodatków i subsydiowanych taryf wyniosłą w sumie „jedynie” 20 mld zł. Natomiast koszty zamrożenia cen gazu dla 2 mln gospodarstw domowych (i zrównanych z nimi od stycznia odbiorców wrażliwych, takich jak szpitale), sięgnęłyby w przyszłym roku 46 mld zł. Dodatkowe 14 mld zł budżet utraciłby na podatku VAT, gdyby rząd przedłużył tarczę antyinflacyjną – wynika z analizy przygotowanej przez portal WysokieNapiecie.pl.

Zamrożenie taryf gazowych kosztowałoby w sumie 60 mld zł

Łączne koszty zamrożenia cen gazu w wysokości 60 mld zł byłyby bardzo trudne do udźwignięcia dla polskiego budżetu nawet w roku wyborczym. Dla porównania tegoroczne dochody budżetu państwa zaplanowano na 492 mld zł. Nawet ich znaczący wzrost za sprawą inflacji (rosną zwłaszcza wpływy z VAT od drożejących towarów i usług), czy podwyżki podatków dochodowych, nie zmieni znacząco skali wyzwania. W końcu wzrosnąć w przyszłym roku będzie musiało także wiele innych wydatków budżetowych, jak choćby pensje nauczycieli, którzy już zapowiedzieli strajki.

Aby zrozumieć skalę problemu wystarczy spojrzeć na dzisiejszą taryfę na gaz ziemny, zamrożoną od stycznia tego roku na poziomie 20 gr/kWh (po bezprecedensowej podwyżce względem 8-10 gr/kWh jakie płaciliśmy w 2021 roku). Taryfa na tym poziomie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, będzie utrzymana do 31 grudnia 2022 roku. Natomiast środowe notowania gazu z dostawą w ostatnim kwartale tego roku zamknęły się ceną 1,4 zł/kWh, a z dostawą w całym przyszłym roku przekroczyły 1,33 zł/kWh. To 5-6 razy więcej od cen jakie do końca roku będą płacić polskie rodziny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj