Najwięcej firm decyzję w tej sprawie podjęło w marcu ‒ ponad 41 tys. W kwietniu liczba zwieszonych działalności przekroczyła 32 tys. Maj natomiast przyniósł odwrócenie negatywnego trendu. Liczba wstrzymanych biznesów nie tylko spadła rok do roku, ale też osiągnęła najniższą wartość od stycznia, wynoszącą nieco ponad 4,4 tys.

‒ Dane te pokazują, jak nieefektywne okazały się pierwsze rządowe pakiety pomocowe dla firm oraz jaką szkodę wyrządziło ich późne wprowadzenie. Marzec był miesiącem niepewności nie tylko pod względem tego, czy firmy otrzymają wsparcie, ale też tego, jak długo pandemia potrwa. Dlatego wtedy najwięcej przedsiębiorców zawiesiło wykonywanie działalności. W kwietniu wraz z pojawieniem się pierwszych propozycji wsparcia sytuacja zaczęła się normować. Maj natomiast okazał się przełomowy. Nie tylko nastąpiło odmrożenie gospodarki, ale też weszła Tarcza Finansowa PFR, która była najbardziej wyczekiwana przez sektor MSP, bo gwarantuje największą pomoc ‒ tłumaczy Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Z powodu COVID-19, czyli od marca do maja, najwięcej zostało zawieszonych przedsiębiorstw taksówkowych ‒ niemal 6 tys. To trzy razy tyle, ile przed rokiem. Na drugim miejscu znalazła się działalność związana z pogrzebami ‒ 3,1 tys., a pierwszą trójkę zamyka sprzedaż detaliczna na bazarach i targowiskach ‒ 2 tys. Tym samym nastąpiło przetasowanie w tej grupie. W ubiegłym roku bowiem, w tym samym czasie najczęściej na wstrzymanie biznesu decydowali się przedsiębiorcy specjalizujący się w transporcie drogowym. Drugie miejsce należało do firm z branży robót budowlanych związanych z budownictwem mieszkaniowym i niemieszkaniowym, a trzecie do taksówek osobowych.

‒ Pod względem dynamiki sektor usługowy jest w tym roku w czołówce wszystkich branż. W przypadku analizy całych sektorów, największą liczbę zawieszeń notuje się w przypadku branży handlu detalicznego ‒ podkreśla Tomasz Starzyk z Bisnode Polska. ©℗

Reklama
Źródło nieznane