Za mało kobiet w firmach [GRAPE]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 stycznia 2022, 14:00
Kobieta praca
Shutterstock
Nie ukrywam, że idea równouprawnienia kobiet i mężczyzn w biznesie – w szczególności katalog stosowanych rozwiązań społecznych i gospodarczych mających do tego doprowadzić – budzi we mnie mieszane uczucia. O ile mój entuzjazm dla takich działań nie wymaga wyjaśnienia, to moje zażenowanie wywołane jest głównie konstatacją, że w XXI w. taki temat musimy w ogóle podnosić - pisze Marcin Dec.

Bez wątpienia potrzebne są takie inicjatywy, jak 30% Club – propagująca taki właśnie minimalny udział kobiet w zarządach oraz radach nadzorczych czy też programy certyfikujące dla przedsiębiorstw zarządzanych w większości przez kobiety – jak np. WBENC w USA. Spełniają one rolę drogowskazu oraz ciągłego przypominania o tym bardzo powoli rozwiązywanym problemie. Ale ostatnie badania wpływu proporcji płci w zarządach korporacji na wyniki finansowe spółek wskazują, że 30 proc. kobiet to za mało, żeby traktować ten poziom jako ambitny cel. Zarazem sugerują także istnienie poziomu krytycznego, po przekroczeniu którego pozytywne oddziaływanie większego udziału kobiet w zarządach zaczyna być statystycznie i – co równie ważne dla merkantylnych niedowiarków – ekonomicznie istotne.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: pracakobieta
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj