Handel w galeriach przestał się opłacać. Najemcy w proteście zamknęli sklepy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
18 czerwca 2020, 12:35
Galeria Północna w Warszawie
<p>Galeria Północna</p>/Materiały prasowe
52,2 proc. ankietowanych firm uważa, że obecnie nie opłaca się prowadzenie sklepów w galeriach, a 30,4 proc. planuje zlikwidowanie od 20 do 40 proc. takich placówek - wynika z badania Konfederacji Lewiatan przeprowadzonego wśród 203 przedsiębiorstw. W Galerii Północnej w Warszawie trwa dziś protest najemców, kilkadziesiąt sklepów będzie zamkniętych od 12:00 do 16:00.

Na problemy najemców zwracają też uwagę firmy działające w warszawskiej Galerii Północnej. W czwartek w symbolicznym proteście zamknięto kilkadziesiąt sklepów zrzeszonych w m.in. sieci Sephora, Deichmann, Home & You, Medicine, Mohito i Wittchen.

"Podsumowanie wyników sprzedaży pierwszego miesiąca po kwarantannie wykazuje ogromne spadki sprzedaży. Tymczasem czynsze w centrach handlowych rujnują najemców, którzy na skutek pandemii znajdują się w dramatycznej sytuacji finansowej. Czynsze negocjowane w czasach przed pandemią, są dziś niewspółmiernie wysokie do możliwości najemców. Apel dotyczy renegocjowania elastycznie wysokości czynszów w oparciu o zmieniające się przychody sklepów. To rozwiązanie nie tylko rozwiązałoby kwestie aktualnych rozliczeń ale też zabezpieczyło obie strony na czas ewentualnych kolejnych fal obostrzeń związanych z koronawirusem np. jesienią" - czytamy w informacji prasowej ZPPHiU.

Do protestu najemców odniosła się firma GTC, zarządca Galerii Północnej. "Rozumiemy obecną trudną sytuację handlowców i staramy się wspierać najemców w naszych centrach handlowych. Dla nas to również nie jest łatwy czas. Jesteśmy gotowi negocjować z każdym najemcą, jednak takie negocjacje wymagają czasu i nie jest możliwe, by zakończyć je w jeden dzień. Jeśli wszyscy podejdziemy do procesu negocjacji z cierpliwością i otwartą głową, jesteśmy przekonani, że uda nam się wypracować rozwiązania korzystne dla obu stron" - czytamy w oświadczeniu spółki.

Jak napisano w raporcie Lewiatana, które przeprowadzono online w dniach 2-6 czerwca 2020 r. na próbie 203 przedsiębiorców prowadzących działalność w galeriach handlowych, w maju frekwencja w galeriach handlowych była o 52 proc. niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Zdaniem respondentów sprzedaż w sklepach i punktach zlokalizowanych w galeriach handlowych w maju w stosunku do stycznia i lutego obniżyła się o 46 proc.

Na pytanie, jak oceniają opłacalność prowadzonych w galeriach handlowych sklepów czy punktów, 52,2 proc. firm odpowiedziało, że to działalność zdecydowanie poniżej opłacalności, 29 proc. stwierdziło, że jest to nieopłacalne, ale dostrzegają symptomy poprawy, a dla 15,9 proc. to biznes na granicy opłacalności.

W związku z pandemią 39,1 proc. firm planuje zamknięcie do 20 proc. punktów handlowych, a 30,4 proc. od 20 proc. do 40 proc. punktów. Nie planuje zamknięcia sklepów w galeriach 18,8 proc. firm.

5,8 proc. firm rozważa całkowite przeniesienie działalności do lokali znajdujących się poza galeriami handlowymi, a 4,3 proc. chce sprzedawać produkty tylko w Internecie.

"Ruch w galeriach handlowych jest zdecydowanie mniejszy, a w dużych miastach (w najdroższych galeriach) jest dużo poniżej 50 proc. sprzed pandemii. Jeżeli w najbliższych 2-3 miesiącach frekwencja w centrach handlowych nie będzie wracała do poprzedniego poziomu to Ochnik będzie musiał zmniejszyć liczbę salonów. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu rozważamy zredukowanie sieci sprzedaży nawet o 30-40 proc. Część klientów nie wróci już do tradycyjnych zakupów" – ocenił Marcin Ochnik, prezes zarządu firmy Ochnik, cytowany w raporcie z badania.

Jak wynika z raportu, 26,1 proc. respondentów uważa, że w dużych galeriach handlowych liczba klientów wróci do poziomu gwarantującego opłacalność biznesu co najmniej za 12 miesięcy, 24,6 proc. jest przekonanych, że potrzeba na to co najmniej 18 miesięcy, 17,4 proc. sądzi, że stanie się to do końca roku. 17,4 proc. firm twierdzi wręcz, że sprzedaż już nie wróci do poprzedniego poziomu opłacalności.

Według autorów raportu, trochę więcej optymizmu panuje wśród firm, które mają sklepy w małych i średnich galeriach handlowych. 21,7 proc. z nich uważa, że do końca roku liczba klientów wróci w nich do poziomu gwarantującego opłacalność biznesu, a 27,5 proc. sądzi, że potrzeba na to co najmniej 12 miesięcy. 10,1 proc. firm jest przekonanych, że już nie wróci do poprzedniego poziomu opłacalności.

W związku z wynikami badania, Konfederacja Lewiatan zaapelowała do władz o zawieszenie zakazu handlu w niedziele.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj