Forsal logo

Starzejące się społeczeństwo konserwuje program stacji telewizyjnych. Wykorzystują to politycy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 września 2021, 23:00
telewizja telewizor pilot do telewizora brak sygnału abonament
<p>Pilot do telewizora</p>/dziennik.pl
Jak zestarzeją się tradycyjne media – zwłaszcza telewizja? Bardzo źle. Najpierw czeka je coraz silniejsze upolitycznienie i infantylizacja, a potem zanik. Powód: demografia

Od kilku lat wokół mediów tradycyjnych – telewizji, radia, prasy – częściej niż w przeszłości wybuchają skandale, w których stawką jest wolność słowa. TVP staje się tubą propagandową władzy. „Trójka” pozbywa się najlepszych dziennikarzy, bo nie po drodze im z nową linią programową. Paliwowy moloch Orlen, zależny od poleceń z centrali PiS, polonizuje grupę Polska Press. TVN24 znajduje się na celowniku legislatorów, chcących odebrać stacji koncesję. Opozycja podgrzewa atmosferę, alarmując, że ginie demokracja, z kolei rządzący racjonalizują swoje posunięcia, odwołując się do sprawiedliwości oraz patriotyzmu. Wyborcy zaś ochoczo dołączają do tego chocholego tańca.

Skąd bierze się to zadziwiająco silne przywiązanie polityków do tradycyjnych mediów? Z tego, że z punktu widzenia kalkulacji wyborczych to wcale nie są skamieliny. Nie tracą na znaczeniu. Przeciwnie – zyskują. Ale do czasu.

Nowa przyszłość

Z perspektywy użyteczności politycznej media tradycyjne mają przed sobą jeszcze kilkanaście lat rosnącej potęgi, następnie przyjdzie okres marginalizacji i zaniku, choć nie całkowitego. W ich miejsce – w pełnym wymiarze – wkroczą prawdziwie nowe media, którym twarz daje dzisiaj np. Krzysztof Stanowski z Kanału Sportowego, intelektualiści z Radia 357 i tysiące twórców internetowych treści: influencerów modowych, recenzentów kulinarnych, komentatorów politycznych czy edukatorów historycznych. Wielu prognostów wróżyło, że takie zjawiska zajdą już w ostatniej dekadzie, a w 2021 r. tradycyjna TV, prasa i radio będą obiektami muzealnymi. Ale tak się nie stało, bo pominięto w analizach zmiany demograficzne. To właśnie one, a ściślej biorąc starzenie się społeczeństwa, są źródłem dzisiejszego wzrostu znaczenia mediów tradycyjnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAtom mógłby zatrzymać zmiany klimatyczne. Dlaczego jest sabotowany od lat 70. XX wieku? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj