Najbogatszy człowiek na świecie zaoferuje 54,20 dolarów za akcję w gotówce, co stanowi 54 proc. premię w stosunku do ceny zamknięcia z 28 stycznia i wartość około 43 miliardów dolarów. Akcje Twittera wzrosły o 18 proc. – donosi redakcja Bloomberg.

50-letni Elon Musk ogłosił ofertę w czwartek, składając wniosek do Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Miliarder, który kontroluje również firmę Tesla, na początku kwietnia ogłosił, że zakupił ok. 9 proc. akcji Twittera. Akcje Tesli na tę wiadomość spadły o około 1,5 proc. w handlu przedsesyjnym.

Reklama

Miliarder jest jednym z najbardziej popularnych użytkowników Twittera, może pochwalić się ponad 80 milionami obserwatorów konta @elonmusk. Musk otwarcie mówił o zmianach, które chciałby wprowadzić na platformie mediów społecznościowych, a firma zaoferowała mu miejsce w zarządzie po ogłoszeniu jego udziału, co uczyniło go największym indywidualnym udziałowcem.

Po tym, jak jego pierwszy pakiet akcji został upubliczniony, Musk natychmiast zaczął zwracać się do innych użytkowników z propozycjami zmian, począwszy od przekształcenia siedziby Twittera w San Francisco w schronisko dla bezdomnych, poprzez dodanie przycisku edycji tweetów, aż po przyznanie automatycznych znaków weryfikacji użytkownikom premium. Jeden z tweetów sugerował, że Twitter może już „umierać”, biorąc pod uwagę, że kilku celebrytów z dużą liczbą obserwatorów rzadko tweetuje.

Elon Musk może sobie pozwolić na przejęcie Twittera. Jest on obecnie wart około 260 miliardów dolarów według Bloomberg Billionaire's Index, w porównaniu z wyceną rynkową Twittera wynoszącą około 37 miliardów dolarów.

W liście do zarządu Twittera Musk stwierdził, że jego zdaniem Twitter „w obecnej formie nie będzie ani dobrze prosperował, ani służył [wolności słowa] społecznemu imperatywowi. Twitter musi zostać przekształcony w firmę prywatną”.

Przejęcie raczej nie będzie procesem długotrwałym. „Jeśli transakcja nie dojdzie do skutku, to biorąc pod uwagę, że nie mam zaufania do zarządu i nie wierzę, że uda mi się przeprowadzić niezbędne zmiany na rynku publicznym, będę musiał ponownie rozważyć swoją pozycję jako akcjonariusza” – zapowiedział Musk.

Oferta w wysokości 54,20 dolarów za akcję jest „zbyt niska” dla akcjonariuszy lub zarządu, aby ją przyjąć – skomentował Adam Crisafulli z Vital Knowledge, dodając, że akcje spółki osiągnęły poziom 70 dolarów niecały rok temu.

Musk zatrudnił bank Morgan Stanley jako swojego doradcę przy przejęciu. Cena oferty zawiera również liczbę 420, powszechnie uznawaną za slangowe odniesienie do marihuany. Musk wybrał również cenę 420 dolarów jako cenę akcji, po której Tesla mogłaby zostać przejęta w 2018 r., co spowodowało, że został poddany kontroli Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).