Mark Zuckerberg w opałach. Reklamy na Facebooku i Instagramie kierowały do stron sprzedawców zakazanych substancji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 sierpnia 2024, 13:30
Mark Zuckerberg zasugerował, że być może w przyszłości za Facebooka trzeba będzie płacić
Mark Zuckerberg otrzymał list od zaniepokojonych członków Izby Reprezentantów zaniepokojonych reklamami wyświetlanymi na Facebooku i Instagramie/Dziennik Gazeta Prawna
O aferze z ogłoszeniami witryn oferujących leki na receptę, kokainę i inne narkotyki jakie pojawiały się w portalach społecznościowych METY, po raz pierwszy poinformował 16 marca 2024 roku The Wall Street Journal. Sprawa jest na tyle poważna, że zajęła się nią Izba Reprezentantów. Grupa kongresmenów wystosowała do Marka Zuckerberga list z prośbą o wyjaśnienia. 

Prokuratorzy w USA tropią handlarzy nielegalnymi substancjami na Facebooku i Instagramie 

The Wall Street Journal w swoim marcowym artykule ujawniła, że federalni prokuratorzy USA prowadzą dochodzenie w sprawie Mety pod kątem ułatwiania sprzedaży nielegalnych substancji. Przedstawiciele Izby Reprezentantów powołali się na niedawne raporty WSJ i organizacji non-profit Tech Transparency Project, które ujawniły, że Facebook i Instagram były zalane reklamami kierującymi użytkowników do kolejnych stron, gdzie mogli kupić leki na receptę, kokainę i inne środki. 

Reprezentanci zwrócili uwagę na wyjątkową opieszałość Mety, która zlekceważyła problemem i nie usunęła całkowicie nielegalnych treści. WSJ w kolejnym artykule, tym razem z 31 lipca 2024 roku poinformował, że Meta „uruchamia reklamy na Facebooku i Instagramie, które kierują użytkowników do internetowych rynków nielegalnych narkotyków”-  napisali w liście oburzeni kongresmeni. I to pomimo tego, że firma stoi w obliczu dochodzenia prowadzonego przez federalną prokuraturę USA „za ułatwianie sprzedaży nielegalnych narkotyków” - dodali.

Pieniądze, reklamy i dark web

W liście napisano również, że reklamy zostały „zatwierdzone i spieniężone przez Meta” i że nie były ukryte w dark webie ani na prywatnych stronach mediów społecznościowych. Media i badacze mogli łatwo znaleźć reklamy, które zawierały „rażące odniesienia do nielegalnych narkotyków”, podczas gdy wewnętrzne procesy Meta najwyraźniej ich nie wykryły.

Dane osobowe a personalizacja reklam

„Wielokrotnie słyszeliśmy od Meta, że ​​użytkownicy przychodzą na wasze platformy, ponieważ podoba im się personalizacja i doświadczenia, które zapewniacie, a wy używacie poufnych danych osobowych, aby spersonalizować treści i reklamy” – napisali prawodawcy. „My w Kongresie wielokrotnie pracowaliśmy nad ustanowieniem ochrony prywatności i bezpieczeństwa danych dla Amerykanów, ale za każdym razem spotykaliśmy się z oporem i sprzeciwem ze strony Meta, z twierdzeniami, że drastycznie zakłócimy tę personalizację, którą zapewniacie”.

Kongresmeni czekają na odpowiedź Zuckerberga

Pod listem podpisało się 19 członków Kongresu, którzy wysłali Zuckerbergowi listę 15 pytań. Ich celem jest poznanie szczegółów na temat tego, w jaki sposób Facebook, firma będąca właścicielem serwisu Meta, radzi sobie z tym problemem. Poprosili Zuckerberga o odpowiedź do 6 września.

Odpowiedź Mety dla mediów

Meta potwierdziła CNBC otrzymanie listu i poinformowała, że ​​planuje przesłać odpowiedź. Przesłała również oświadczenie pokrywające się z tym, które przekazała JSW w marcu 2024 roku:

„Dilerzy narkotyków to przestępcy, którzy działają na różnych platformach i w różnych społecznościach, dlatego współpracujemy z organami ścigania, aby pomóc w zwalczaniu tej działalności. Nasze systemy są zaprojektowane tak, aby proaktywnie wykrywać i egzekwować naruszające treści, a my odrzucamy setki tysięcy reklam naruszających nasze zasady dotyczące narkotyków. Nadal inwestujemy zasoby i dalej usprawniamy egzekwowanie tego rodzaju treści. Nasze serca są z tymi, którzy cierpią z powodu tragicznych konsekwencji tej epidemii — wymaga ona od nas wszystkich współpracy, aby ją powstrzymać”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj