Na ratunek rybom. Inteligentne sieci i skanery mogą poradzić sobie z problemem przełowienia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 grudnia 2020, 06:03
Komercyjne rybołówstwo zagraża życiu w oceanach. Trawlery łowią ryby szybciej niż ich stada są w stanie się odtworzyć. Problemem jest również to, że w rybackie sieci łapią się również delfiny i żółwie, których połów nie ma żadnego znaczenia gospodarczego.

Już w 2017 roku ponad jedna trzecia światowych zasobów ryb została sklasyfikowana jako przełowiona. Czyli łowiło się ich na tyle dużo, że stada nie mają szansy na samodzielne odtworzenie się. Unia Europejska ma nadzieję, że inwestowanie w nowoczesną technologię pomoże rozwiązać ten problem na jej wodach.

Norweska spółka SINTEF Ocean w ramach działań podjętych wraz z firmami rybackimi, dostawcami technologii i uniwersytetami pracuje nad projektem sprzętu, który ma zmniejszyć negatywny wpływ rybołówstwa na życie morskie. Program o nazwie SmartFish H2020 jest obecnie finansowany przez Unię Europejską.

Wśród testowanych innowacji jest nowy rodzaj sieci trałowej o nazwie SmartGear. Emituje ona dźwięki i wykorzystuje światła LED o różnych kolorach i intensywności, aby przyciągać do sieci tylko pożądane gatunki i zachęcić inne ryby do odpłynięcia.

Najważniejszym problemem jest obecnie fakt, że nikt nie wie, ile tak naprawdę jest ryb w morzach i oceanach. Badacze ze SINTEF wykorzystując specjalne lasery do skanowania ryb próbują wypełnić tę lukę informacyjną. Inną testowaną technologią jest CatchScanner, tworzący trójwymiarowy kolorowy obraz ryby. Sztuczna inteligencja przeanalizuje powstały w ten sposób obraz: oszacuje wagę ryby i zidentyfikuje jej gatunek.

CatchScanner może również pomóc w walce z łamaniem prawa. Część statków rybackich łowi więcej ryb niż pozwalają na to kwoty przyznane przez UE. Zdarza się również, że odławiane są ryby o niewłaściwej wielkości, albo niewłaściwego gatunku. CatchScanner mógłby gromadzić informacje o połowach w specjalnej bazie danych i udostępniać je między innymi krajowym służbom straży przybrzeżnej. Mogłoby to zapobiec wszelkim nadużyciom.

Europejski przemysł rybny zatrudnia około 75 000 osób. Wzrost popytu na owoce morza i rosnąca świadomość ekologiczna spowodowały, że Europejski Fundusz Morski i Rybacki w latach 2014-2020 przeznaczył 6,4 miliarda euro (7,6 miliarda dolarów) na projekty, których celem była modernizacja łowisk, monitorowanie kwot połowów, gromadzenie danych dotyczących gatunków handlowych ryb i tworzenie trwałych miejsc pracy w branży. Jednak Unia Europejska nie może zobowiązać krajów członkowskich do wzięcia udziału w programach typu SmartFish, dlatego sukces takich projektów będzie zależał od decyzji biznesowych podjętych przez branżę rybołówstwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNN
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj