Morawiecki był pytany w poniedziałek w TVP Info o pomysł zakazu przez UE sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 roku oraz informacje, że jednym z warunków wypłaty pieniędzy z Brukseli w ramach KPO ma być dodatkowy podatek nałożony na posiadaczy samochodów spalinowych.

"Proszę się nie dać nabierać na tę propagandę naszych oponentów, a także tych z naszego obozu, którzy nie rozumieją natury obecnego kryzysu, który wokół nas się niestety rozwija. Kryzys globalny, o czym wszyscy wiedzą, puka już do bram Europy. Chiny, z ich wzrostem gospodarczym, będą na pewno miały jeden z najniższych wzrostów PKB od ponad 30 lat, podobnie Stany Zjednoczone, być może nawet będą w recesji" - powiedział premier.

Reklama

Zauważył, że "aby stabilizować polskie obligacje, polską złotówkę, sytuację gospodarczą, aby dalej móc się cieszyć jednym z najniższych poziomów bezrobocia w Unii Europejskiej - 2, 7 proc. (...) - potrzebne są nam normalne relacje". "Silna Polska to znaczy silna gospodarka, to znaczy silne sojusze. Właśnie miarą suwerenności są silne sojusze, silna gospodarka, silna armia, a nie silne tupanie nogą w podłogę" - stwierdził.

Zapewnił, że "nie ma żadnych planów podnoszenia podatków". "Będziemy promować, jak i dzisiaj, że jak jest samochód o pojemności skokowej silnika większej niż dwa litry, to tam akcyza jest dużo wyższa (...) i tak pozostanie. Nie było tutaj zmiany od ładnych kilku lat" - powiedział. "Żadnych nowych podatków nie zamierzamy nakładać" - podkreślił premier.

8 czerwca br. Parlament Europejski opowiedział się za zmianą norm emisji CO2 i wprowadzeniem zerowej emisji dla nowych samochodów osobowych i lekkich pojazdów dostawczych w 2035 r. To część pakietu Gotowi na 55 (Fit for 55 in 2030). Temat ten pojawił się też w związku z dyskusją o Krajowym Planie Odbudowy dotyczącym Polski.

Autorka: Agata Zbieg