System bankowy jest bardziej narażony na wstrząsy?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 maja 2023, 22:00
Monety
Monety/Shutterstock
Ostatnie problemy banków na nowo wzbudziły zaniepokojenie stabilnością całego sektora. Dźwignia finansowa – stosunek wartości aktywów do kapitału własnego – to jedna z miar, której bacznie przyglądają się instytucje nadzoru. Im jest wyższa, tym w większym stopniu aktywa finansowane są długiem. To z kolei może oznaczać, że cały system bankowy jest bardziej narażony na wstrząsy. Stąd rozmaite wymogi kapitałowe i ograniczenia dźwigni finansowej zawarte m.in. w reformach regulacyjnych Bazylea III.

Jak zachowuje się dźwignia finansowa w sektorze bankowym? Odpowiedź zależy od tego, czy będziemy ją mierzyć, dzieląc przez siebie wartości księgowe, czy rynkowe. Zespół Juliane Begenau (Uniwersytet Stanforda) wykorzystał dane o bilansach holdingów bankowych z lat 1990–2021 oraz dane rynkowe dotyczące ich wyceny. Cztery największe holdingi – Bank of America, J.P. Morgan, Citigroup i Wells Fargo – to ponad 50 proc. łącznych aktywów wszystkich holdingów bankowych.

Naukowcy dokumentują cztery fakty dotyczące zachowania księgowej i rynkowej wartości kapitału własnego banków. Przede wszystkim często się one od siebie różnią. Ta pierwsza była bardzo zmienna, druga pozostawała względnie stabilna nawet w czasie kryzysu finansowego z 2008 r. Stosunek wartości rynkowej do księgowej, nazywany przez autorów Q Tobina (przez analogię do miary stosunku rynkowej do księgowej wartości aktywów, która ma taką nazwę), ulega znacznym wahaniom. Wynika to m.in. ze standardów sprawozdawczości. Banki nie muszą wyceniać znacznej części posiadanych aktywów zgodnie z ich ceną rynkową (mark to market). Na przykład w czasie kryzysu finansowego Lehman Brothers zmniejszył w bilansie wartość portfela CMBS (commerical mortgage-backed securities) o jedyne 3 proc., podczas gdy w tym czasie indeks CMBS spadł o 10 proc. Wartości księgowe nie odzwierciedlają też spodziewanych strat w przypadku kredytów, co do których istnieje silne przekonanie, że nie zostaną spłacone.

Oznacza to, że rynkowa wartość kapitału własnego zawiera w sobie informacje, których nie uwzględnia wartość księgowa. To drugi wniosek z badania. Q Tobina pozwala prognozować rentowność holdingów bankowych w horyzoncie dwóch lat. Wysokie Q dobrze przewiduje podwyższoną rentowność i mniejsze problemy z niespłacalnością kredytów.

Trzeci wniosek dotyczy odmienności między bankami. Różnice w poziomie dźwigni obliczonej na podstawie wartości rynkowych między bankami rosną w czasie kryzysu finansowego. Szczególnym przypadkiem jest jej zachowanie dla Citigroup – tu dźwignia, a więc stosunek wartości aktywów do kapitału własnego, wystrzeliła z mniej niż 20 do ponad 100. Dla Q Tobina zachodzi odwrotne zjawisko, różnice bowiem maleją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj