Forsal logo

Pokój dla studenta 2024: minimum 800 zł za wynajęte łóżko, a ile za najem kawalerki

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
28 września 2024, 06:49
małe mieszkanie deweloper
Student najpierw szuka kawalerki, a dopiero gdy go nie stać decyduje się na pokój we wspólnie wynajmowany mieszkaniu/Shutterstock
Październik już we wtorek 1.10.2024. Studenci wracają do miast akademickich. By uczyć się, ale i pracować. Aktualnie średni koszt bezpłatnej nauki to 4 tys. zł. I to pod warunkiem, że zamiast kawalerki finansuje się koszt pokoju we wspólnie wynajmowanym większym mieszkaniu.

Studenci wracają do miast. Najpierw preferują kawalerki i małe mieszkania. Wynajem pokoju to coraz częściej ostateczność. Głównie ekonomiczna, bo rynek najmu nie zna litości dla nikogo.

Mieszkanie dla studenta: kawalerka za dwa tysiące plus czynsz

– Studenci, jeżeli mogą, to zdecydowanie preferują wynajem kawalerki lub nawet mieszkania w akademiku niż wynajem pokojów – podkreśla Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.
– To kwestia zwykle decyzji argumentowanej finansowo. Na rynku nieruchomości wciąż jest sporo ofert wynajmu pokojów przed nowym rokiem akademickim. Z rynku już niemal zniknęły kawalerki i małe mieszkania skierowane do studentów – informuje Mirosław Król.

Pokój jako ostateczność? To już nie są czasy, gdy studentowi wystarczy materac i wspólna łazienka na osiem osób.
Rozpoczęcie roku akademickiego zawsze jest czasem, gdy na rynku nieruchomości widać większy ruch. Dużym zainteresowaniem tradycyjnie cieszą się kawalerki i małe mieszkania. Trudno jednak znaleźć takie, których cena jest niższa niż dwa tysiące złotych miesięcznie za wynajem plus koszty czynszu.
Wielu studentów wybiera mieszkanie w akademikach lub wynajem pokoju w większych mieszkaniach.

Pokój dla studenta: we wspólnym mieszkaniu, ale na warunkach

Jak wyjaśniają eksperci rynku nieruchomości gradacja preferencji studentów prezentuje się następująco:

  • najpierw możliwość wynajęcia kawalerki,
  • potem wynajem mieszkania w grupie zaprzyjaźnionych studentów,
  • a na koniec dopiero wynajem pokoju w mieszkaniu w którym mieszkają inni studenci.

– Rynek wynajmu pokojów w ostatnich latach doczekał się niezbyt dobrej reputacji, stąd też studenci są ostrożniejsi. To jednocześnie lekcja dla wynajmujących; nie funkcjonujemy już w czasach, że można podzielić mieszkanie na kilka pokojów i liczyć, że ludzie będą chcieli tak mieszkać – podkreśla ekspert.
– Jeżeli student decyduje się na pokój na wynajem, to zwykle jest to podyktowane albo względami finansowymi, albo koniecznością, bo zależy mu np. na bliskiej odległości od uczelni – dodaje Mirosław Król.

Studenci coraz częściej zwracają uwagę na standard mieszkań, stąd też szybciej wynajmowane są mieszkania nieco droższe, ale atrakcyjniejsze wizualnie i o lepszym standardzie.
W największych miastach zdarza się, że w ramach jednego mieszkania wydzielonych jest kilka pokojów z własnymi łazienkami. Takie „kawalerki w mieszkaniu”, ale np. ze wspólną kuchnią cieszą się dużym zainteresowaniem.
Studenci zwracają uwagę najczęściej na ilość osób mieszkających w jednym domu, strukturę wynajmujących, czyli czy np. są tu studenci czy też inni wynajmujący oraz na odległość od uczelni.

800 plus: to nie zasiłek, ale tylko kosztuje pokój dla studenta

Jak kształtują się ceny pokojów na wynajem?
Wszystko zależy od wielkości miasta, ale także od wielkości pokoju, jego standardu, lokalizacji i tego, ile osób mieszka w jednym mieszkaniu.
Wśród ofert dominują mieszkania w których mieszka trójka lokatorów, ale nie brakuje też takich, gdzie w ramach jednego mieszkania ma być ulokowanych 5 lub nawet 6 mieszkających.

– Z zasady w tym momencie oferty na wynajem pokoju poniżej 800 złotych należy uznać za wyjątki. Im bliżej nowego roku akademickiego, tym ofert jest mniej – mówi Mirosław Król.
Zwykle pozostają już te najtańsze i nie spełniające oczekiwań. Albo najdroższe, a zdarza się, że pokoje jako luksusowe wynajmowane są nawet za 1500-1600 złotych lub więcej, czyli praktycznie za tyle, ile kosztuje wynajem kawalerki.
– Oczywiście wszystkim studentom radzimy, by się nie poddawać w poszukiwaniach, bo na tydzień przed rozpoczęciem roku akademickiego często studenci wycofują się z wynajmów, decydują się na mieszkanie w innej formie albo nawet rezygnują ze studiów, więc ruch na rynku nieruchomości jest cały czas – podsumowuje ekspert rynku nieruchomości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zbigniew Biskupski

Dziennikarz i redaktor od 1978 r. Z marką INFOR związany od 1995 r. z przerwą w latach 2011-2023. Najpierw był autorem artykułów i redaktorem papierowych czasopism m.in. naczelnym Prawa i Życia, Adwokata Domowego oraz I zastępcą redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Teraz, od października 2023 r. już jako dziennikarz i redaktor internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu INFOR.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPraca w wakacje: złe pierwsze doświadczenia mogą na długo zaważyć na karierze zawodowej »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj