Forsal logo

Ostre spadki na Wall Street. Dow Jones stracił ponad 700 pkt.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 czerwca 2020, 23:04
Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła mocne spadki, a indeks Dow Jones stracił ponad 700 punktów. Inwestorzy coraz bardziej martwią się rekordowymi przyrostami zakażonych koronawirusem w USA. Giełdy pociągnęły w dół również zniżkujące po wynikach stress testów kursy amerykańskich banków.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 730 punktów, czyli 2,84 proc. i wyniósł 25.015,55 pkt.

S&P 500 zniżkował 2,42 proc. i wyniósł 3.009,05 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w dół 2,59 proc., do 9.757,22 pkt.

W centrum uwagi rynków w USA znajdowały się wyraźnie tracące akcje banków. W czwartek po sesji Fed opublikował wyniki stress testów, w których zakazał dużym pożyczkodawcom wypłaty w III kw. wyższej niż w II kw. dywidendy i dodatkowo powiązał jej wysokość ze średnim zyskiem z ostatnich czterech kwartałów.

Po raz pierwszy w historii banki będą musiały przedłożyć regulatorowi plany wypłaty dywidendy w dalszej części roku i nie jest wykluczone, że będą musiały to robić co kwartał. Banki ponadto nie będą mogły co najmniej do końca III kw. br. skupować akcji własnych.

W efekcie duże amerykańskie banki traciły podczas piątkowej sesji po 3-5 proc.

Ponad 4 proc. traciły walory Nike. Firma odzieżowa zaraportowała 38-proc. spadek przychodów w ostatnim kwartale obrotowym, wyraźnie poniżej oczekiwań oraz stratę na akcję w wys. 51 centów, przy oczekiwanych przez rynek 10 centach zysku.

O około 1/3 drożały walory Gap. Producent odzieży poinformował o nawiązaniu współpracy z marką Yeezy, należącą do rapera Kanye Westa, z którą w przyszłym roku wyjdą na rynek z nową linią ubrań pod metką Yeezy Gap.

Akcje linii lotniczych zniżkowały po 3-4 proc.

Rynki bacznie obserwują rozwój sytuacji epidemicznej w USA, gdzie w wielu stanach notuje się rekordowe przyrosty nowych zachorowań na COVID-19,

W Teksasie i na Florydzie wstrzymano ponowne otwieranie gospodarek z powodu wzrostów infekcji koronawirusowych. Do tej pory oficjalnie zdiagnozowano w USA 2,4 mln przypadków wirusa i 124 tys. zgonów.

"Liczba przypadków koronawirusa rośnie i ponowne otwieranie gospodarki zaczyna być opóźniane, co będzie miało wpływ na wyniki spółek. Nawrót pandemii zwiększa obawy, że odrodzenie gospodarki może być krótkotrwałe" - powiedział Tom Essaye, założyciel The Sevens Report.

Dość obiecująco na tym tle wypadły piątkowe dane makro, które pokazały, że wydatki amerykańskich konsumentów w maju wzrosły najmocniej w historii (choć nadal nie wróciły do poziomu sprzed pandemii) o 8,2 proc. mdm po rekordowym spadku o -12,6 proc. mdm miesiąc wcześniej. Dochody Amerykanów w maju spadły o 4,2 proc. wobec wzrostu o 10,8 proc. miesiąc wcześniej (rekord). Oczekiwano wzrostu wydatków o 9,2 proc. proc. i spadku dochodów o 6,0 proc. mdm.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj