Forsal logo

Ropa drożeje z powodu obaw o możliwe zakłócenia w dostawach surowca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lutego 2022, 08:27
ropa naftowa, ceny
<p>ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na globalnych giełdach paliw rosną w reakcji na obawy inwestorów, że dojdzie do zakłóceń w globalnych dostawach surowca z powodu nasilającego się konfliktu Rosja-Ukraina - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 94,29 USD, wyżej o 1,59 proc. W tym tygodniu ropa WTI na NYMEX zyskała do tej pory 4,8 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na kwiecień jest wyceniana po 100,93 USD za baryłkę, wyżej o 1,97 proc. W czwartek surowiec na ICE zyskał 2,3 proc., ale w trakcie sesji - po potężnej zwyżce - był wyceniany po 105,79 USD za baryłkę, najwyżej od 8 VIII 2014 r.

Po szaleńczych wzrostach w czwartek, gdy ropa zyskiwała 9 proc., ale potem oddała te zwyżki, sytuacja na rynkach ropy nadal jest napięta, chociaż spokojniejsza, niż w trakcie poprzedniej sesji.

Po tym, jak w czwartek rosyjskie wojska zaatakowały wiele miast na Ukrainie, zachodnie mocarstwa nałożyły sankcje na Rosję. Jednak prezydent USA Joe Biden dał jasno do zrozumienia, że USA i inne kraje nie są skłonne poświęcić własnych gospodarek, aby ukarać Rosję za inwazję na Ukrainę.

Podczas, gdy Stany Zjednoczone nałożyły na Rosję najsurowsze w historii sankcje, gdy rosyjskie czołgi i wojska zbliżyły się do ukraińskiej stolicy, to podano, że ograniczenia dotyczące rozliczeń walutowych z Rosją nie obejmą opłat za surowce energetyczne, które są kluczowym źródłem dochodów Moskwy.

"Jeśli chodzi o skutki finansowe, nałożone w czwartek sankcje przeciwko Rosji są największe w historii" - powiedział zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA Daleep Singh. Dodał, że nadal "wszystkie opcje są na stole", w tym wykluczenie Rosji z systemu SWIFT.

Prezydent USA Joe Biden powiedział, że Rosja nie zostanie wykluczona z międzynarodowego systemu bankowego SWIFT, bo sprzeciwia się temu Europa.

"Początkowe obawy rynków, że ropa z Rosji zostanie objęta jakimiś sankcjami, osłabły, a to spowodowało, że ceny ropy są niższe niż w czwartek" - mówi Daniel Hynes, starszy strateg ds. rynków surowcowych w Australia & New Zealand Banking Group Ltd.

"Jednakże pomimo dużych rabatów oferowanych na rosyjską ropę nie przyciąga to kupujących, co może sugerować, że nadal na rynkach może być problem z podażą, jeśli banki nie będą w stanie ułatwić handlu w krótkim okresie" - podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj