Najbardziej dynamiczne zmiany cen złota miały miejsce pod koniec poprzedniego tygodnia. W czwartek kontrakty na złoto podrożały o prawie 2%, co pozwoliło im dotrzeć do okolic 1800 USD za uncję. Tymczasem w piątek notowania złota przebiły tę ważną psychologiczną barierę, jednak w późniejszych godzinach sesji znaczną część tej zwyżki oddały.

Nowy tydzień na rynku złota rozpoczął się od zniżki notowań, jednak na razie nie jest ona duża. Ceny kontraktów na złoto praktycznie nie oddalają się istotnie od poziomu 1800 USD za uncję.

Reklama

Obecnie rynek złota pozostaje pod wpływem dwóch istotnych czynników, które decydują o ruchach notowań kruszcu. Pierwszym z tych czynników jest oczywiście sytuacja na rynku amerykańskiego dolara. Niedawno dolar zanotował korektę spadkową po oczekiwanej decyzji Fed dotyczącej przyspieszenia tempa zacieśniania polityki monetarnej w USA. Jednak mimo wszystko, amerykańska waluta w średnioterminowym ujęciu pozostaje silna, co szkodzi perspektywom dla cen złota.

Do planów Fed inwestorzy na rynku złota zaczynają się jednak powoli przyzwyczajać, a zacieśnianie polityki monetarnej w USA jest już w dużym stopniu uwzględnione w notowaniach kruszcu. Z tej przyczyny, przez inwestorów na rynku złota coraz częściej brany jest pod uwagę drugi ważny czynnik, czyli niepewność związana z ożywieniem gospodarczym na świecie.

Mimo pobłażliwego traktowania wariantu Omikron na samym początku, obecnie coraz wyraźniej widać, że sytuacja pandemiczna na świecie nadal pozostaje trudna. W ostatnich dniach kolejnym krajem, który zdecydował się na restrykcje, została Holandia, a krążą spekulacje, że w okresie świątecznym mogą pojawić się nowe ograniczenia. Obawa o przedłużanie się trudnej sytuacji gospodarczej ze względu na pandemię jest czynnikiem, który wspiera notowania złota. Kruszec jest bowiem znaną "bezpieczną przystanią" na rynkach finansowych.

Autor: Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI

(ISBnews/ Superfund TFI)