Maj rozpoczął się spadkami cen ropy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 maja 2022, 08:17
Ropa naftowa i pieniądze
<p>Ropa naftowa i pieniądze</p>/ShutterStock
Na giełdach paliw ropa rozpoczyna maj od spadków cen. Inwestorzy oceniają działania chińskich władz w walce z odradzaniem się Covid-19 i wpływ epidemii na popyt na paliwa. Z pola widzenia nie schodzi też kwestia trwających przygotowań krajów Europu do uniezależnienia się od dostaw rosyjskiej ropy - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 103,63 USD, niżej o 1,01 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na VI jest wyceniana po 106,00 USD za baryłkę, w dół o 1,06 proc.

Chiny mierzą się z największą od początku 2020 roku falą epidemii Covid-19.

Od wielu dni notuje się po kilkanaście tys. nowych zakażeń, w większości w Szanghaju. W mieście na Covid-19 codziennie umiera kilkadziesiąt osób.

Zamieszkany przez 25 mln ludzi Szanghaj, uznawany za najbogatsze miasto Chin, od przełomu marca i kwietnia objęty jest surowym lockdownem. W wielu mediach pojawiają się doniesienia o niedoborach żywności i lekarstw, oraz m.in. braku dostępu do pilnie potrzebnej opieki medycznej.

Lockdowny, ograniczenia i akcje masowych badań na obecność koronawirusa wprowadzane są również w innych miastach Chin. Restrykcje o różnym stopniu nasilenia obowiązują w 46 miastach i wpływają na życie 343 mln mieszkańców Chin.

Podczas gdy większość państw rozluźniła restrykcje koronawirusowe po zaszczepieniu znacznego odsetka ludności, władze Chin obstają przy strategii "Zero Covid" i dążą do całkowitego wyeliminowania wirusa, sięgając przy tym po surowe środki.

Tymczasem kraje Unii Europejskiej pracują nad wprowadzeniem do końca tego roku zakazu importu do regionu rosyjskiej ropy i stopniowego wprowadzania do tego czasu ograniczeń w dostawach.

Rząd Niemiec popiera europejskie plany wprowadzenia zakazu importu rosyjskiej ropy. Podczas wstępnych rozmów na temat szóstego pakietu sankcji Berlin opowiedział się za wprowadzeniem embarga i znacznie zmniejszył swoją zależność energetyczną od Rosji.

Węgry, Austria, Słowacja, a także Hiszpania, Włochy i Grecja nadal hamują embargo na ropę.

Premier Węgier Wiktor Orban zapowiedział, że Węgry zawetowałyby każdą europejską propozycję, która prowadzi do ograniczenia importu energii z Rosji.

W kolei minister gabinetu Orbana Gergely Gulas poinformował w HirTV, że Węgry "dały jasno do zrozumienia, że nigdy nie poprą rozszerzenia sankcji UE na Rosję w dziedzinie energetyki".

Rząd Orbana zgodził się z Rosją na przewalutowanie płatności za gaz na ruble, testując unijną politykę sankcji wobec Moskwy.

"Jednak notowania ropy mają wsparcie, bo UE wydaje się robić postępy w zakresie zakazu importu rosyjskiej ropy" - mówi Stephen Innes, partner zarządzający SPI Asset Management Pte.

"Dalsze wzrosty cen ropy mogą być jednak ograniczone ze względu na słabsze perspektywy popytu na paliwa w Chinach, gdzie wprowadzane są nowe blokady i masowe testowanie mieszkańców na Covid-19" - dodaje.

Tymczasem w tym tygodniu odbędzie się spotkanie OPEC+ w sprawie ustalenia polityki dostaw ropy przez tę grupę w czerwcu.

Analitycy prognozują, że ministrowie ropy z sojuszu OPEC+ zdecydują o zwiększeniu dostaw surowca o 400 tys. baryłek dziennie, zgodnie z dotychczasowymi planami grupy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj