Forsal logo

Cena ropy skoczy do 200 dol. za bryłkę? Citi: Jeśli Rosja ograniczy podaż surowca

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
14 lipca 2022, 09:17
Rosja, ropa naftowa
<p>Rosja, ropa naftowa</p>/shutterstock
Jeśli Rosja ograniczyłaby podaż ropy zaledwie o 1-1,5 mln baryłek dziennie w II poł. 2022 r., doprowadziłoby to do utrzymania deficytu w globalnym bilansie ropy naftowej i popchnęłoby jej ceny w kierunku 200 USD/bbl (wobec ok. 100 USD za baryłkę Brent obecnie), ocenia w rozmowie z ISBnews Citi EMEA energy strategist Francesco Martoccia.

"Wystarczy, że Rosja ograniczy podaż ropy zaledwie o 1-1,5 mln bbl/d w II poł. 2022, aby utrzymać deficyt w globalnym bilansie ropy i popchnąć jej ceny w kierunku 200 USD/bbl. W ostatecznym rozrachunku i tak byliby w lepszej sytuacji, gdyż wzrost cen zrównoważyłby redukcję wolumenów. Większy, gwałtowny zryw mógłby pchnąć ceny jeszcze wyżej - wszystko byłoby liczbą losową - choć gospodarka światowa uległaby tym cenom" - powiedział Martoccia w rozmowie z ISBnews.

Analityk zwrócił uwagę, że Indie i Chiny już zobowiązały się do długoterminowych zakupów rosyjskiej ropy.

"Obecnie dyskonto ropy Ural do Dated Brent wynosi około 35 USD/bbl, co oznacza roczne oszczędności na poziomie 13 mld USD dla kraju takiego, jak Indie. Dyskonto 1 USD/bbl w przypadku importu 1 mln baryłek dziennie rosyjskiej ropy implikuje roczne oszczędności na poziomie 365 mln USD. Ceny detaliczne paliw w Indiach wzrosły zaledwie o 20% r/r, podczas gdy sąsiednia Sri Lanka jest na skraju rewolucji. Trudno uwierzyć, że Indie i Chiny, które mają też inne interesy z Rosją, zgodzą się zaryzykować zakup jedynie 20% ropy Ural po stałej cenie, a pozostałych 80% po cenach rynkowych, które jednak mogą znacznie wzrosnąć w przypadku ostrego szoku podażowego" - wskazał Martoccia.

W ubiegłotygodniowym raporcie, którego Martoccia jest współautorem, analitycy Citi napisali, że cena baryłki ropy naftowej może spaść do 65 USD na koniec tego roku i do 45 USD na koniec przyszłego roku, jeśli w globalnej gospodarce doszłoby do tak poważnej recesji, że doprowadziłaby ona do spadku popytu na ropę. Jednak Martoccia podkreśla, że w tym roku najprawdopodobniej popyt na ropę nie spadnie.

"Ostatni raz ujemna dynamika światowego popytu na ropę miała miejsce podczas pandemii i Wielkiego Kryzysu Finansowego, a wzrost światowego PKB wyniósł wtedy odpowiednio: -3,3% i -1,3%. Jednak wzrost światowego popytu na ropę był ujemny również w następstwie drugiego kryzysu naftowego w 1979 r., kiedy to światowe PKB rosło o ponad 4%. Powodem tego była destrukcja popytu w sektorze energetycznym. Jest mało prawdopodobne, aby w tym roku globalny wzrost popytu na ropę naftową był ujemny, nawet jeśli dalej będzie zwalniał, ponieważ mamy efekt bazy wynikający z czynników określanych jako 'tylny wiatr', związanych z ponownym otwarciem się rynku po pandemii" - wyjaśnił analityk.

Citi nie spodziewa się recesji w USA, jak wskazano w raporcie. Jednocześnie wskazuje na wyższe prawdopodobieństwo negatywnego wzrostu w Europie Zachodniej - w tych krajach, które należą do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

"Ryzyko recesji jest większe dla europejskich gospodarek należących do OECD, które obecnie borykają się z rachunkiem za energię wynoszącym około 7% zagregowanego PKB, czyli dwa i pół razy więcej niż przed pandemią. Biorąc pod uwagę uogólniony wzrost cen towarów, odpowiadających aż za 12% PKB w Europie OECD, trudno dostrzec, by kontynent ten uniknął recesji. W lepszej sytuacji są Stany Zjednoczone, gdzie rachunek za energię stanowi 'zaledwie' 5% PKB. Jednak recesja w Europie może mieć skutki uboczne także dla gospodarki amerykańskiej" - powiedział Martoccia w rozmowie z ISBnews.

Analityk zastrzegł jednocześnie, że nie jest pewne, jakie będą następne ruchy OPEC+, ponieważ pozostaje znaczna niepewność zarówno po stronie podażowej - przerwy w produkcji zagrażające Libii i innym geopolitycznym punktom zapalnym oraz aż 1,2 mln b/d irańskiej ropy gotowej do powrotu w przypadku porozumienia, jak i po stronie popytowej - Chiny wciąż trzymają się drakońskiej polityki zero-COVID.

Tomasz Oljasz

(ISBnews)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj