Forsal logo

Ceny ropy w USA rosną 3. sesję po publikacji danych o rekordowym eksporcie surowca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 października 2022, 08:57
Ropa naftowa, wydobycie
<p>Ropa naftowa w USA drożeje</p>/shutterstock
Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną już trzecią sesję z rzędu po danych o rekordowym eksporcie surowca przez USA. Również słabszy dolar zachęca inwestorów do większych zakupów surowców wycenianych w tej walucie - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XII kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 87,99 USD, wyżej o 0,09 proc., po wzroście w ciągu poprzednich 2 sesji o niemal 4 proc.

Brent na ICE w dostawach na XII wyceniana jest po 95,82 USD za baryłkę, w górę o 0,14 proc.

W środę amerykański Departament Energii (DoE) podał w cotygodniowym raporcie, że w ub. tygodniu eksport ropy z USA wyniósł rekordowe 11,4 mln baryłek dziennie, co może być sygnałem poprawy popytu na surowiec na świecie.

Jednak zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 2,59 mln baryłek, czyli o 0,59 proc. do 439,95 mln baryłek - podał DoE.

Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 1,48 mln baryłek, czyli o 0,71 proc. do 207,89 mln baryłek.

Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 170 tys. baryłek, czyli o 0,16 proc. do 106,36 mln baryłek - podał DoE.

Tymczasem pogłębia się kryzys paliwowy na wschodnim wybrzeżu Ameryki, ponieważ terminale, w których zaczyna brakować oleju napędowego, są teraz również zasilane benzyną.

Według dystrybutora TAC Energy w wielu terminalach w ciągu ostatnich 72 godzin brakowało benzyny i etanolu w powodu różnych opóźnień w dostawach.

To powoduje, że paliwa w dostawach natychmiastowych są więcej warte niż te w kontraktach długoterminowych, co zachęca traderów do sprzedaży teraz zamiast tworzenia zapasów.

Analitycy zwracają uwagę, że niedobory paliw pogłębiły się na wschodnim wybrzeżu USA w niedogodnym czasie dla administracji prezydenta Joe Bidena, gdy rozpoczęło się głosowanie w "połówkowych" wyborach do amerykańskiego Kongresu.

To ważny dla amerykańskich wyborców czas, bo bardzo wysokie koszty paliwa - główna "siła napędowa" najwyższej od 40 lat inflacji w USA, są główną kwestią dla wielu głosujących i mogą zdecydować, czy Demokraci utrzymają kontrolę nad amerykańskim Kongresem.

aj/ gor/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj