Forsal logo

Do historycznego szczytu bitcoinowi brakuje tylko 11 proc.

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 października 2021, 12:05
bitcoin, inwestycje, biznes, giełda
Shutterstock
W czwartek po południu za najpopularniejszą kryptowalutę płacono nawet 58 500 USD. To najwyższy poziom od 10 maja. Maksimum wszech czasów – 64 830 USD – zdaje się być na wyciągnięcie ręki. Zwłaszcza, że "wyrzuceni" z Chin górnicy zdążyli już ulokować swoje koparki w innych krajach i znów pracują.

W ciągu ostatnich 30 dni bitcoin podrożał o 24%. Pod tym względem nie ma on sobie równych w gronie kryptowalut o największej kapitalizacji. Dla porównania ethereum zyskało 12%, a HEX i cardano są na minusie, odpowiednio -4 proc. i -7,7%. Licząc od lipcowego dołka skala zwyżek bitcoina sięga już 100%. Dzięki temu udało się niemal w całości odrobić straty po wiosennym tąpnięciu.

Wygląda na to, że rynek uporał się z chińskim zakazem dla górników i powoli wszystko wraca do normy. Przypomnijmy, że jednym z głównych katalizatorów wspomnianego tąpnięcia były właśnie restrykcje w Państwie Środka. W ich wyniku górnicy bitcoinowi musieli przenieść swoje koparki w inne miejsca. Odłączenie sprzętu od sieci sprawiło, że zaangażowana w jej utrzymanie moc obliczeniowa spadła o 45% między 19 maja i 23 lipca. Od trzech miesięcy moc jednak rośnie, bo górnicy znaleźli inne lokalizacje dla swoich koparek. Zgodnie z danymi serwisu cbeci.org (Cambridge Bitcoin Electricity Consumption Index) jeszcze w maju 40% całej mocy pochodziło z Chin, a obecnie jest to blisko 0%. Górnicy przenieśli się przede wszystkim do USA, Kazachstanu, Rosji i Kanady.

Dywersyfikacja geograficzna „sprzętu wydobywczego" to w długim terminie czynnik sprzyjający najpopularniejszej kryptowalucie z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze – w związku z tym, że jest to aktywo o charakterze zdecentralizowanym, rozproszenie energii, która to aktywo utrzymuje jest de facto wzmocnieniem jego fundamentów. Po drugie – wyjście górników z Państwa Środka sprawia, że kolejne chińskie zakazy czy próby regulacji tego rynku będą miały mniejszą siłę rażenia.

W tym kontekście nie dziwi fakt, że na przestrzeni ostatnich 30 dni bitcoin jest zdecydowanie najsilniejszą spośród czołowych kryptowalut. Licząc od poziomów cenowych z czwartkowego popołudnia do historycznego maksimum brakowało zaledwie 11%, co przy ostatnim tempie zwyżek zdaje się być całkiem realnym zasięgiem. Jeśli ATH (ang. All Time High) zostanie pobite, obserwowany ruch wpisze się w to, co zapowiada jeden z najpopularniejszych modeli prognostycznych na tym rynku – model Stock To Flow. Zgodnie z jego predykcją, bitcoina czeka jeszcze jedna fala hossy z celem w okolicach 100 000 USD na przełomie 2021 i 2022 r. Brzmi niewiarygodnie, ale ten rynek już nie raz udowadniał – zarówno w górę jak i w dół – że nie ma rzeczy niemożliwych.

Mocny bitcoin przy relatywnie słabszych altcoinach rodzi słuszne pytanie, czy nadejdzie też sezon alternatywnych kryptowalut?  W końcu czołowa konkurencja ma do swoich ATH nieco większy dystans. W przypadku ethereum jest to 15%, HEX ma do szczytu 34%, binance coin 45%, cardano 40%, a XRP aż 237%. Wstępne sygnały ożywienia widać było w czwartek na czołowym altcoinie, czyli ethereum. Jego notowania rosły o 6% do 3800 USD. To najwyższy poziom od 7 września. Przed ethereum silny opór 4000 USD. Z kolei polkadot, ósma pod względem kapitalizacji kryptowaluta, drożała o 18%, a najsłynniejszy mem-coin, czyli dogecoin, drożał o 6,%. Efekt całościowy był taki, że wartość całego rynku sięgnęła w czwartek nawet 2,4 bln USD. To najwyższy poziom od połowy maja. Do kapitalizacyjnego ATH brakuje już tylko 5,2%. 

Piotr Zając, główny analityk rynkowy w polskim oddziale CMC Markets

(ISBnews/ CMC Markets) 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj