"Jeśli chodzi o sytuację na rynku walutowym to złoty pozostaje mocny, biorąc pod uwagę fundamenty. W ostatnich tygodniach nasza waluta zachowywała się mocniej niż rynki wschodzące, co jest ciekawe, ponieważ mamy sporo czynników ryzyka - m.in. pogorszenie salda rachunku bieżącego, co można było zobaczyć w dzisiejszych danych. Sam odczyt nie wpłynął na rynek, był zgodny z oczekiwaniami, ale ogólnie jest to czynnik osłabiający złotego od dłuższego czasu" - powiedział PAP Biznes Mirosław Budzicki, strateg rynkowy PKO BP.

"W ostatnich dniach widzimy też sygnały z RPP świadczące o tym, że cykl podwyżek kończy się. Ten łagodny ton wypowiedzi RPP nie pomaga złotemu. Wysoka inflacja również nie sprzyja notowaniom naszej waluty" - dodał.

Reklama

Ekonomista wskazał, że wydarzeniem dnia była we wtorek publikacja danych o CPI w Stanach Zjednoczonych, która doprowadziła do osłabienia złotego.

"Można powiedzieć, że w kontekście fundamentalnym przy tym relatywnie niekorzystnym otoczeniu dla naszej waluty, dodatkowa większa presja na rynki wschodzące po danych o inflacji w USA - co zapewne zachęci bank centralny do bardziej zdecydowanych działań - może osłabiać złotego i powodować, że EUR/PLN prawdopodobnie będzie miał problem z przebiciem 4,70, raczej będzie się utrzymywał powyżej tego poziomu" - ocenił Budzicki.

Ok. godz. 16.20 kurs EUR/PLN rośnie o 0,37 proc. do 4,7120, a USD/PLN idzie w górę o 1,25 proc. do 4,6969. Para EUR/USD spada z kolei o 0,89 proc. do 1,0031.

RYNEK DŁUGU

"Podobnie jak na rynku walutowym, wydarzeniem dnia na rynku długu była publikacja danych inflacyjnych w USA. Po publikacji doszło do globalnego wzrostu rentowności, a pośrednio dane te osłabiły też polski rynek. Natomiast pomimo tej negatywnej reakcji trzeba przyznać, że polski rynek pozostaje bardzo mocny - od początku września mamy bardzo silne spadki rentowności" - powiedział Mirosław Budzicki.

Jak wskazał, pozytywnym czynnikiem, który wpływa na wycenę polskich obligacji jest przede wszystkim łagodna retoryka RPP i zapowiedzi odnośnie zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych.

"To spowodowało, że rynek praktycznie przestał wyceniać podwyżki stóp. W tym momencie wyceniana jest tylko podwyżka o 25 pb. w październiku. Później rynek zaczyna już coraz mocniej stawiać na obniżki stóp w II połowie 2023 roku. To jest główny czynnik, który pchał rentowności w Polsce w dół" - powiedział ekonomista.

"Co ciekawe, na rynkach bazowych - w USA, Europie czy Azji - raczej obserwowaliśmy wzrosty rentowności, ponieważ rynki obawiają się decyzji banków centralnych. Jest oczekiwanie, że w najbliższych miesiącach zobaczymy mocne dostosowanie polityki pieniężnej na świecie i to powoduje, że rentowności globalnie rosną. Natomiast u nas mamy trochę jednak zaskakujący ruch w dół" - dodał.

Zdaniem Budzickiego, ten ruch rentowności w dół może zaskakiwać m.in. ze względu na środowisko rosnącej inflacji.

"Ostatnie odczyty pokazują, że inwestorzy chyba jednak trochę nadmiernie optymistycznie podchodzą do tej perspektywy, bo zakładali, że inflacja już wyhamowała, co nie do końca jest prawdą - odczyty za sierpień okazały się wyższe na świecie, w tym w Polsce" - powiedział ekspert PKO BP.

"Rynek bardzo optymistycznie podchodzi do przyszłości, ignorując negatywne informacje - poza inflacją - m.in. ryzyko deprecjacji złotego, ryzyko związane z notowaniami surowców" - dodał.

Jak wskazał, w najbliższym czasie na rynku długu może dojść do korekty wzrostowej.

"Widziałbym rentowności 2-letnich obligacji powyżej 6,50 proc., a 10-letnich powyżej 6 proc." - powiedział Budzicki.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych rosną o 6,9 pb. do 3,431 proc., a niemieckich idą w górę o 7 pb. do 1,714 proc.

wtorek wtorek poniedziałek
16.28 9.37 15.45
EUR/PLN 4,7123 4,7028 4,7062
USD/PLN 4,6979 4,6346 4,6523
CHF/PLN 4,8910 4,8760 4,8787
EUR/USD 1,0031 1,0148 1,0116
PS1024 6,243 6,267 6,226
DS0727 6,21 6,26 6,21
DS0432 5,86 5,89 5,85

sar/ ana/