Futurystyczne projekty, nad którymi pracuje Google (ZDJĘCIA)

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
9 lipca 2013, 05:55
autor: Steve Jurvetson, Creative Commons Attribution 2.0 Generic
Samojeżdzące auto. Google od lat pracuje nad komputerowo sterowanymi samochodami, który mają zwiększać bezpieczeństwo na drodze i zmniejszać ilość śmiertelnych wypadków na drogach. Zaletą tych aut ma być też mniejsze zużycie paliwa oraz zapobieganie korkom ulicznym. Za pomocą umieszczonej na dachu auta wiązki laserowej Velodyne, system komputerowy w czasie rzeczywistym generuje trójwymiarową mapę 3D. Na każdym boku samochodu zainstalowane są radary, które informują o dozwolonej w danym otoczeniu prędkości i kontrolują to, co dzieje się wokół pojazdu. Kamera zainstalowana obok lusterka kierowcy wysyła do systemu informacje o hamujących autach, które jadą przed autem Google. Samochód wyposażony jest też w zaawansowany system GPS. W sierpniu 2012 roku Google poinformował, że jego samojeżdżący samochód przebył już bezkolizyjnie ponad 500 tys. km. Według rynkowych spekulacji, samochód może trafić do seryjnej produkcji w ciągu najbliższych 10 lat. Zdjęcie: autor: Steve Jurvetson, CC 2.0 Generic/Flickr.com
Bezprzewodowy internet ze sterowców, latające elektrownie wiatrowe czy kosmiczna winda - to tylko niektóre wynalazki, nad którymi pracuje tajemnicze laboratorium Google X.

.

1401194-kuchnia.jpg
System Android@Home. Google chce w pełni zautomatyzować nasze domy wprowadzając do mieszkań tzw. „internet rzeczy”. Opracowany przez Google system Android@Home ma nam w przyszłości umożliwić zarządzanie domem za pomocą smartfonów wyposażonych w Androida. W ten sposób jednym urządzeniem będzie programować chociażby oświetlenie, klimatyzację, pralkę, lodówkę czy ekspres do kawy. Pierwsza wersja Android@Home została zaprezentowana przez Google już w 2011 roku, od tego czasu koncern z Mountain View nie ujawniał nowych informacji na temat projektu. Ostatnio na rynku pojawiły się jednak spekulacje o tym, że Google może niebawem pokazać światu nową, ulepszoną wersję Android@Home.
1401242-tabletki.jpg
Produkcja przeciwciał i diagnozowanie chorób. Google to nie tylko internet. Spółka ma też udziały w spółkach działających na rynku farmaceutycznym. Jest udziałowcem firmy Adimab, która specjalizuje się w badaniach nad uproszczeniem i przyspieszeniem produkcji przeciwciał w oparciu o drożdże. Dzięki przeciwciałom proces leczenia chorób znacznie się skraca. Adimab pracuje też nad diagnozowaniem i leczeniem chorób poprzez mikroczujniki, które mogą być połykane przez pacjenta. iPierian, kolejna spółka, w której Google ma udziały, wykorzystuje technikę zwaną „przeprogramowaniem komórek” do opracowywania nowych innowacyjnych leków, które likwidują chorobę przez jej modyfikację.
1401210-sterowiec.jpg
Bezprzewodowy internet ze sterowców. Project Loon to nazwa projektu Google, którego celem jest zapewnienie bezprzewodowego internetu o szybkości zbliżonej lub wyżej niż 3G w każdym miejscu na ziemi, także w najbiedniejszych regionach świata. Zamiast inwestować w kosztowną naziemną infrastrukturę, koncern chce utworzyć sieć internetową w powietrzu. Nadajniki mają być umieszczone w latających w stratosferze sterowcach i balonach. Będzie się można z nimi łączyć za pomocą specjalnych anten zainstalowanych na budynkach. Każdy nadajnik ma zapewnić dostęp do sieci na terenie o powierzchni nawet kilkuset kilometrów kwadratowych. Koncern już rozpoczął testowanie swojego wynalazku nad Nową Zelandią i Afryką.
1401178-turbina.jpg
Latające elektrownie wiatrowe. Pod koniec maja tego roku Google X poinformował, że przejmuje działają w branży energetyki wiatrowej firmę Makani Power. Wcześniej Google przez wiele lat inwestował w tą spółkę. Jednym z najciekawszych projektów Makani Power jest stworzenie latającej turbiny wiatrowej, która unosi się na wysokości od 240 do 600 metrów, czyli tam, gdzie siła wiatru jest stabilniejsza, a prędkość większa niż tuż przy powierzchni ziemi. Przejęcie Makani Power przez Google X może oznaczać, że już wkrótce latające elektrownie mogą wejść do komercyjnego użytku. Jak na razie stworzono prototyp latającej turbiny o mocy 30 KW zwany „Wing 7”, teraz trwają prace nad konstrukcją turbiny o mocy 600 kW. Energia z turbiny jest przesyłana na ziemię za pomocą kabla. Budowa turbiny pochłonęła 3 razy mniej materiałów, niż budowa naziemnej elektrowni wiatrowej o tej samej mocy. Na zdjęciu: Turbina Wing 7 stworzona przez spółkę Makani Power należącą do Google X, źródło: Makani Power
1400916-nasa-space-elev.jpg
Kosmiczna winda. W 2011 r. magazyn „Time” poinformował, że koncepcja kosmicznej windy znalazła się na liście przyszłych projektów sekretnego laboratorium Google X. Koncern co prawda zaprzeczył doniesieniom mediów, jednak specjaliści nie do końca wierzą w jego zapewnienia. Kosmiczna winda miałaby działać tak, jak tradycyjna winda i służyłaby wznoszeniu obiektów z Ziemi w przestrzeń kosmiczną. Między Ziemią i orbitą geostacjonarną (około 35 786 km nad równikiem) zostałaby rozciągnięta ruchoma lina, stworzona z takich materiałów, które zapewniłyby, że nie zerwie się pod własnym ciężarem. Obecnie jednymi z najwytrzymalszych znanych materiałów są nanorurki węglowe. Kosmiczna winda jest projektem niezwykle futurystycznym i trudnym w realizacji. Problemem są m.in. satelity, meteoroidy, czy też warunki pogodowe w obrębie atmosfery. Gdyby jednak koncepcja ta została zmaterialozowana, winda zmniejszyłaby koszty wynoszenia w kosmos sprzętów i ludzi. Na zdjęciu: artystyczna koncepcja windy stworzona przez NASA
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj