Pracownicze tsunami zalewa Polskę. Wszystko, co musisz wiedzieć o fachowcach ze Wschodu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 marca 2016, 11:22
Liczba pracowników z poszczególnych krajów
W ubiegłym roku zgłosili do urzędów pracy chęć zatrudnienia stamtąd aż 782 tys. osób. To ponad dwukrotnie więcej niż w roku poprzednim. Wśród zaproszonych pracowników z tego regionu najwięcej było Ukraińców, aż 98 proc. (762,7 tys.) – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Na drugim miejscu byli Mołdawianie (9575), a na trzecim Białorusini (5599). Na kolejnych pozycjach znalazły się niewielkie grupy pracowników z Rosji (1939), Gruzji (1366) oraz Armenii (1043). /DGP
Polscy przedsiębiorcy gwałtownie zwiększyli zainteresowanie pracownikami ze Wschodu. W ciągu pięciu ostatnich lat liczba ofert pracy dla pracowników ze Wschodu wzrosła w budownictwie prawie sześciokrotnie, a w przemyśle aż ponad czternastokrotnie.

Polscy przedsiębiorcy gwałtownie zwiększyli zainteresowanie pracownikami ze Wschodu. W ciągu pięciu ostatnich lat liczba ofert pracy dla pracowników ze Wschodu wzrosła w budownictwie prawie sześciokrotnie, a w przemyśle aż ponad czternastokrotnie.

2476857-liczba-pracownikow-z-poszczegolnych.jpg
Największe zapotrzebowanie na pracowników ze Wschodu zgłaszają rolnicy. Ale ich znaczenie słabnie na tle ogólnej liczby ofert pracy dla takich osób. Bo gdy w latach 2009–2011 składali oni aż ponad połowę oświadczeń o chęci zatrudnienia cudzoziemców, to w roku ubiegłym już tylko 35 proc. mimo wzrostu ich liczby o 99 tys. w porównaniu z rokiem, poprzednim do 277 tys.
2476889-liczba-pracownikow-z-poszczegolnych.jpg
Rośnie znaczenie pracowników ze Wschodu w budownictwie. W ostatnich pięciu latach zapotrzebowanie na nich wzrosło prawie sześciokrotnie, do 111 tys. – To nieprzypadkowe, ponieważ z Polski wyjechało dużo fachowców na Zachód i brakuje budowlańców w sytuacji, gdy mamy dość dobrą koniunkturę Jarosław Strzeszyński z Instytutu Analiz Monitor Rynek Nieruchomości. Po pracowników ze Wschodu mocno sięga również przemysł przetwórczy. Zapotrzebowanie na nich wzrosło od 2010 r. aż ponad czternastokrotnie – do 90,2 tys.
2476873-liczba-pracownikow-z-poszczegolnych.jpg
Do lamusa przeszedł przy tym mit pracownika ze Wschodu, który wykonuje jedynie proste prace fizyczne. Firmy coraz częściej interesują się specjalistami i fachowcami. Na przykład liczba specjalistów zza wschodniej granicy, których chcieli zatrudnić pracodawcy, wzrosła w ubiegłym roku prawie dwukrotnie, do ponad 11 tys.
2476902-liczba-pracownikow-z-poszczegolnych.jpg
Nie do przecenienia są też obcokrajowcy zatrudniani przez gospodarstwa domowe m.in. do opieki nad dziećmi, osobami starszymi i chorymi. Do takich prac miało przyjechać do nas w ubiegłym roku 25 tys. osób.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj