- Umowa o wolnym handlu UE-Indie
- Wiceszef MSZ: Duże szanse dla polskiego przemysłu
- Jakie branże zyskają?
- Wymiana handlowa Polska-Indie
- Inwestycje Polski w Indiach
Umowa o wolnym handlu UE-Indie
We wtorek na szczycie w Delhi, z udziałem premiera Indii Narendy Modiego oraz szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Antonia Costy, ma dojść do zakończenia trwających ok. 20 lat negocjacji i zawarcia wstępnego porozumienia o wolnym handlu między UE a Indiami. Indie mają otworzyć swój rynek na towary przemysłowe z UE, w tym auta, poprzez zmniejszenie wysokich ceł, uznawanych przez europejskich producentów za zaporowe.
Wiceszef MSZ: Duże szanse dla polskiego przemysłu
Według wiceministra spraw zagranicznych Ignacego Niemczyckiego, umowa ta wiąże się z dużymi szansami dla polskiego przemysłu. - Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę na to, że mamy praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych, więc tutaj nie ma absolutnie powodu do obaw, takich jak były w przypadku Mercosuru - zaznaczył wiceszef polskiego MSZ.
Jakie branże zyskają?
Z wstępnych szacunków ekspertów (m.in. Ministerstwa Rozwoju i Technologii) wynika, że po wejściu w życie porozumienia, na wzrost eksportu może liczyć m.in. polski sektor maszynowy, w tym maszyn górniczych i urządzeń dla przemysłu ciężkiego, na które dziś obowiązują cła od 7,5 do 15 proc. Ponadto może wzrosnąć eksport specjalistycznego sprzętu medycznego, zielonych technologii, produktów spożywczych czy technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT).
Kolejnym beneficjentem może być polski sektor kosmetyczny, dla którego Indie z rosnącą klasą średnią, są rynkiem o dużym potencjale. Jak wynika z raportu Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych główne produkty sprzedawane na rynku indyjskim to: preparaty kosmetyczne upiększające, kremy do pielęgnacji stóp, preparaty przeciwsłoneczne i do opalania oraz kosmetyki do malowania. W raporcie wskazano, że zniesienie 20-procentowych ceł i wzajemne uznawanie wyników badań bezpieczeństwa mogą umożliwić polskim firmom skuteczną rywalizację z globalnymi koncernami.
Wymiana handlowa Polska-Indie
Z najnowszych danych GUS wynika, że od stycznia do listopada 2025 r Polska eksportowała do Indii towary za 1,37 mld dol. (dla porównania eksport w całym 2024 roku wyniósł 1,44 mld dol.) Największy udział w eksporcie w ubr. miały: maszyny i urządzenia mechaniczne (399,53 tys. dol.), metale nieszlachetne (257,65 tys. dol.), produkty mineralne (163,36 tys. dol.) oraz produkty chemiczne (118,29 tys. dol).
Z kolei z Indii (od stycznia do listopada 2025 r) sprowadziliśmy towary za 4,49 mld dol., podczas gdy w całym 2024 r import wyniósł 4,36 mld dol. Głównie sprowadzaliśmy materiały i produkty włókiennicze (947,79 tys. dol.), obuwie i nakrycia głowy (947,79 tys. dol.), maszyny i urządzenia (838,42 tys. dol.), farmaceutyki (606,37 tys. dol.).
Z danych GUS wynika, że wymiana handlowa między Polską a Indiami dynamicznie rośnie, osiągając w 2024 roku obroty 5,7 mld dol. Deficyt handlowy wyniósł 2,9 mld dol. W 2023 r. było to niewiele ponad 2 mld euro, w 2022 r. 2,5 mld euro, a w 2021 r. 1,7 mld euro.
Inwestycje Polski w Indiach
Indie są w Azji drugim największym rynkiem docelowym dla inwestycji z Polski. Do największych polskich inwestorów w Indiach należą firmy z branży produkcji opakowań (CanPack), artykułów higieniczno-sanitarnych (TZMO), komponentów dla branży motoryzacyjnej i kolejowej (Maflow, MB Pneumatyka, Elimen, Polmor), przedsiębiorstwa rozwijające usługi IT/ICT (Billennium, Transition Technologies), firmy branży kosmetycznej, meblarskiej oraz wydobywczej.
Ile są warte inwestycje Indii w Polsce?
Narodowy Bank Polski wycenia indyjskie inwestycje w Polsce na ponad 1,8 mld zł. Do największych indyjskich inwestorów i pracodawców w Polsce należą m.in.: Tata Consultancy Services, Infosys, Uflex, Essel Propack, HCL Technologies, Wipro, Berger Paints, Glenmark Pharmaceuticals, czy Rishab Instruments (Lumel).
Umowa o wolnym handlu obejmie ok. 2 miliardów osób
Umowa o wolnym handlu między UE a Indiami ma stworzyć jeden z największych obszarów handlowych na świecie, liczący około 2 miliardów ludzi. Podobnie jak w przypadku porozumienia z Mercosurem, Indie mają otworzyć swój rynek na towary przemysłowe z UE, w tym auta, poprzez zmniejszenie wysokich ceł, uznawanych za zaporowe przez unijnych producentów. Agencja Reutera podała w niedzielę, powołując się na źródło w Delhi, że rząd Indii zaproponował obniżenie stawki celnej ze 110 do 40 proc. na 200 tys. europejskich samochodów z silnikami spalinowymi rocznie.
Ewentualna liberalizacja handlu w obszarze rolnym budzi z kolei obawy w Indiach, gdzie - mimo drastycznego spadku udziału rolnictwa w PKB - nadal stanowi ono kluczową gałąź gospodarki. Szacuje się, że z rolnictwa utrzymuje się około połowa z ponad 1,3 mld mieszkańców Indii.