AI zrobi za nas zakupy i za nie zapłaci

Artykuł partnerski
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
wczoraj, 21:00
Europejski Kongres Finansowy w Sopocie
Europejski Kongres Finansowy w Sopocie/Europejski Kongres Finansowy
Sztuczna inteligencja realizująca zakupy w imieniu klientów, stablecoiny, cyfrowe euro i wspólnotowe systemy płatnicze konkurujące z globalnymi gigantami oraz rosnące znaczenie cyberbezpieczeństwa – o tym dyskutowali uczestnicy debaty „Jak będzie płacić Europa jutra? Nowoczesne płatności cyfrowe w Europie w świetle zmian geopolitycznych” podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

Konrad Ślusarczyk, dyrektor zarządzający zespołem Government Affairs w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w Visa, wskazywał, że świat handlu i płatności wchodzi właśnie w kolejną fazę rozwoju. Jak przypominał, pierwszym etapem był handel tradycyjny, następnie dynamicznie rozwijał się e-commerce, później pojawiły się płatności mobilne i cyfrowe portfele. Obecnie coraz wyraźniej rysuje się kolejny etap – handel agentowy (agentic commerce), w którym znaczną część procesów zakupowych przejmą systemy sztucznej inteligencji.

– Agent będzie nie tylko pomagał użytkownikowi porównywać oferty czy wyszukiwać produkty. Docelowo będzie mógł przeprowadzić cały proces zakupowy, od znalezienia odpowiedniego produktu po finalizację płatności – wskazywał przedstawiciel Visy.

Konrad Ślusarczyk zwracał uwagę, że branża płatnicza już dziś szeroko wykorzystuje sztuczną inteligencję, przede wszystkim do wykrywania nadużyć i ochrony klientów przed oszustwami. W kolejnych latach jej znaczenie będzie rosło. Kolejnym etapem będzie właśnie przejście od AI wspierającej proces płatniczy do AI aktywnie uczestniczącej w procesie zakupowym.

Podobne wnioski przedstawiał Robert Stanikowski, managing director i partner zarządzający w Boston Consulting Group. Według niego użytkownicy coraz rzadziej będą samodzielnie wykonywać poszczególne czynności zakupowe. Zamiast wyszukiwać produkty, porównywać ceny, analizować warunki dostawy i finalizować zakup, będą po prostu wydawać polecenia sztucznej inteligencji.

– Będziemy mówić raczej „zorganizuj mi zakup” niż „kup mi ten produkt”. Płatność stanie się elementem większego procesu realizowanego przez inteligentnych agentów – opisywał.

Jego zdaniem może to być największa zmiana w handlu elektronicznym od momentu powstania współczesnego e-commerce.

Jaka rola banków

Nowe technologie oznaczają również zmianę roli instytucji finansowych. Marcin Giżycki, wiceprezes ING Banku Śląskiego odpowiedzialny za pion klientów indywidualnych, zwracał uwagę, że dla użytkowników sam proces płatności już dziś nie stanowi większego problemu. Dużo większym wyzwaniem pozostaje znalezienie odpowiedniego produktu i podjęcie właściwej decyzji zakupowej. Jego zdaniem banki będą coraz częściej funkcjonowały jako element infrastruktury w tle. Klient nie będzie zastanawiał się nad mechanizmem realizacji płatności, lecz nad tym, komu powierzyć swoje pieniądze i kto zapewni najwyższy poziom bezpieczeństwa. Podobne spojrzenie prezentowała Edyta Tararuj, dyrektorka rozwoju produktów w departamencie produktów klienta indywidualnego PKO Banku Polskiego. Zwracała uwagę, że nawet najbardziej zaawansowane rozwiązania technologiczne nie zmienią podstawowych oczekiwań klientów.

– Użytkownicy chcą, aby płatności były szybkie, wygodne i niewidoczne. Jednocześnie chcą zachować kontrolę nad swoimi decyzjami. Chcą wiedzieć, kiedy płacą, komu i za co – podkreślała.

Jej zdaniem kluczowym wyzwaniem będzie znalezienie równowagi pomiędzy automatyzacją a możliwością świadomego podejmowania decyzji przez klienta.

Europa nie jest w tyle

W debacie wiele miejsca poświęcono pozycji Europy w globalnym wyścigu technologicznym. Robert Stanikowski zwracał uwagę, że wbrew często powtarzanym opiniom Europa dysponuje bardzo zaawansowaną infrastrukturą płatniczą i regulacyjną. Przykładem jest choćby SEPA Instant, czyli europejski system przelewów natychmiastowych umożliwiający realizację transferów euro pomiędzy krajami w ciągu kilku sekund. Ważną rolę odgrywają również projekty integrujące krajowe systemy płatnicze.

– Europa ma odpowiednie regulacje i technologię. Problemem pozostaje przede wszystkim rozdrobnienie rynku i konieczność integracji wielu krajowych systemów rozwijanych przez lata niezależnie od siebie – oceniał Robert Stanikowski.

Konrad Ślusarczyk zwracał uwagę, że równolegle do rozwoju nowych europejskich systemów płatniczych konieczne jest budowanie odporności całej infrastruktury finansowej. Przywołał tu doświadczenia ostatnich lat, w tym zakłócenia infrastrukturalne obserwowane w różnych krajach Europy, które pokazują, że równie ważne jak nowe funkcjonalności staje się zapewnienie ciągłości działania systemów płatniczych w sytuacjach kryzysowych. W jego ocenie przyszłość płatności będzie oceniana nie tylko przez pryzmat szybkości i wygody, ale również odporności na awarie, cyberataki czy zakłócenia wynikające z napięć geopolitycznych.

Agent będzie nie tylko pomagał użytkownikowi porównywać oferty czy wyszukiwać produkty. Docelowo będzie mógł przeprowadzić cały proces zakupowy, od znalezienia odpowiedniego produktu po finalizację płatności – wskazywał Konrad Ślusarczyk

Kilka dni przed rozpoczęciem Europejskiego Kongresu Finansowego Visa poinformowała o nowych inwestycjach w Europie, wartych 500 mln euro w perspektywie najbliższej dekady. Chodzi między innymi o nowe centrum danych, zlokalizowane w strefie euro, które ma dodatkowo zwiększyć odporność, bezpieczeństwo i lokalne przetwarzanie płatności na kontynencie a także o kompleks we Frankfurcie, mający pełnić funkcję siedziby głównej oddziału strefy euro oraz zespołu odpowiedzialnego za Europę Środkową. W Polsce, w marcu 2027 r., Visa zamierza otworzyć nową siedzibę globalnego Hubu Technologiczno Produktowego stworzonego w 2023 r. W tym celu firma rozpoczyna adaptację 14 pięter powierzchni biurowej w Warszawie. Dodatkowo Visa utworzy nowe Europejskie Centrum Cyberbezpieczeństwa.

Stablecoiny i cyfrowe euro

Ważnym wątkiem debaty okazały się stablecoiny i cyfrowe euro. Stablecoiny to cyfrowe aktywa utrzymujące stabilną wartość dzięki powiązaniu z tradycyjnymi walutami, najczęściej dolarem lub euro. Prof. Małgorzata Zaleska, dyrektor Instytutu Bankowości w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, zwracała uwagę, że rozwój stablecoinów i innych prywatnych form pieniądza cyfrowego zmusił banki centralne do podjęcia działań. Zaczęły bowiem obawiać się utraty kontroli nad emisją pieniądza. Jak przypomniała, ponad 90 proc. banków centralnych na świecie prowadzi obecnie badania lub projekty związane z CBDC (Central Bank Digital Currency – cyfrowa forma pieniądza emitowanego przez bank centralny kraju lub obszaru walutowego). W ocenie prof. Zaleskiej projekt cyfrowego euro ma przede wszystkim charakter strategiczny i geopolityczny. Chodzi o zachowanie kontroli nad systemem pieniężnym i utrzymanie roli banków centralnych w gospodarce cyfrowej. Podkreśliła, że Polska powinna aktywnie uczestniczyć w pracach nad nowymi rozwiązaniami.

– Powinniśmy stać się liderem w zakresie proponowania rozwiązań organizacyjnych, technicznych i prawnych dla państw spoza strefy euro. Nie możemy ograniczać się do biernego obserwowania zmian – argumentowała.

Bardziej sceptycznie do projektu cyfrowego euro podchodził Marcin Giżycki. Jego zdaniem wciąż brakuje przekonującej odpowiedzi na pytanie, jaki konkretny problem miałoby ono rozwiązać z punktu widzenia użytkownika.

Najsłabszym ogniwem pozostaje człowiek

Wiele uwagi w dyskusji poświęcono bezpieczeństwu. Krzysztof Dąbrowski, dyrektor zarządzający pionem bezpieczeństwa w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego, podkreślał, że współczesna cyberprzestępczość coraz rzadziej polega na atakowaniu samych instytucji finansowych.

– Banki są obecnie bardzo dobrze chronione. Dlatego przestępcy coraz częściej atakują klientów, wykorzystując manipulację i socjotechnikę – mówił.

Jak wskazywał, około 80 proc. oszustw finansowych stanowią obecnie transakcje formalnie autoryzowane przez samych klientów, zmanipulowanych przez oszustów. Jego zdaniem największym wyzwaniem nie jest dziś technologia, lecz człowiek. Jednocześnie zwracał uwagę na rosnące ryzyko związane z koncentracją usług cyfrowych. Nawet pozornie niewielka awaria może dziś prowadzić do szerokich zakłóceń.

Krzysztof Ratnicyn

Organizator

f04a5e13-b5b0-4809-a28e-b533bb199b4e-39166404.jpg












Partner relacji

48bc902a-2a7d-474a-9a11-c46920f7a912-39168710.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj