Rozmowy z Czechami ws. Turowa pod presją kary. W czwartek rusza maraton negocjacyjny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 czerwca 2021, 07:41
kopalnia Turów
<p>kopalnia Turów</p>/ShutterStock
Warszawa ma czas do 22 czerwca, by odpowiedzieć TSUE na wniosek Czech w sprawie milionowych kar za dalszą pracę kopalni Turów – wynika z informacji DGP. W czwartek w Pradze startuje maraton negocjacyjny

Czesi chcą nałożenia kary na Polskę, bo wbrew nakazowi unijnego trybunału nie zatrzymała wydobycia w kopalni Turów. Czesi winią ją za obniżanie poziomu wód po ich stronie, a Warszawa wskazuje, że zaopatruje w węgiel brunatny ważną dla całego systemu elektrownię. Wniosek dotyczący nałożenia kary dziennej na Polskę w wysokości 5 mln euro w związku z kontynuowaniem pracy Turowa wpłynął do TSUE w Luksemburgu, co ten wczoraj oficjalnie potwierdził. Jak dowiedział się DGP ze źródeł zbliżonych do sprawy, Polska ma czas do 22 czerwca, by na niego odpowiedzieć.

To oznacza, że trybunał poczeka do przyszłego wtorku na przedstawienie przez Polskę swoich argumentów. Potem przystąpi do rozpatrzenia wniosku. Może to zająć kilka tygodni i niewykluczone, że TSUE wstrzyma się z ostateczną decyzją ze względu na prowadzone przez Polskę i Czechy rozmowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj