Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu produkcji w sierpniu rdr o 13,8 proc., a mdm spadku o 2,0 proc.

Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo w sierpniu wzrosła rdr o 10,7 proc., a mdm spadła o 0,3 proc.

Reklama

Poniżej wyniki produkcji przemysłowej w sierpniu i lipcu 2021 r.:

sierpień sierpień lipiec lipiec
rdr mdm rdr mdm
PRODUKCJA PRZEMYSŁOWA 13,2 -2,5 9,8 -3,9
górnictwo i wydobywanie 4,1 -0,3 -0,1 -4,5
przetwórstwo przemysłowe 13,3 -2,7 9,7 -4,5
wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz i wodę 16,1 -1,7 16,6 3,8
dostawa wody, gospodarowanie ściekami i odpadami, rekultywacja 11,7 -0,5 8,8 -1,5

KOMENTARZE

PIE: Po dwucyfrowym wzroście produkcji przemysł czeka spowolnienie w kolejnych miesiącach

Przemysł ponownie osiągnął dwucyfrowy wzrost w sierpniu. Kolejne miesiące przyniosą spowolnienie związane z problemami sektora motoryzacyjnego oraz spadkiem popytu zagranicznego - napisano w poniedziałkowym komentarzu PIE do danych GUS.

"Wynik jest zbliżony do mediany rynkowych prognoz (13,8 proc.), natomiast różnice w stosunku do lipca wyjaśniają efekty kalendarzowe. Komunikat GUS wskazuje na wysoką aktywność producentów dóbr pośrednich m.in. sektora chemicznego oraz maszynowego. Negatywnie zaskoczyła motoryzacja z 13-proc. spadkiem obrotów” - napisano w komentarzu Polskiego Instytutu Ekonomicznego do danych GUS.

PIE spodziewa się, że tempo wzrostu przemysłu w kolejnych miesiącach spowolni.

"Szacujemy, że w listopadzie i grudniu dynamika będzie zbliżona do 5 proc. Będzie to efekt niedoborów mikrochipów oraz osłabienia popytu zagranicznego z Chin. Ograniczony dostęp do mikroprocesorów ponownie uderzy w wyniki sektora motoryzacyjnego. Obecnie tygodniową przerwę w działalności zapowiedziały czeskie fabryki Skody. Moce przerobowe ograniczają też niemieckie koncerny. Polskie firmy są ważnym dostawcą dla producentów z obydwu krajów - w wyniku przestojów stracą część zamówień” - wskazano w komentarzu PIE.

Zdaniem ekonomistów Instytutu, spadek popytu z Azji odczują producenci dóbr inwestycyjnych oraz pośrednich np. sektor maszynowy.

"Spowolnienie koniunktury w tej części świata w pierwszej kolejności przełoży się na słabszą aktywność niemieckiego przemysłu. Następnie przez łańcuchy dostaw problem dotknie polskich firm. Należy odnotować jednak, że skala ewentualnego osłabienia w Polsce będzie niższa niż w Niemczech i pozostałych państwach CEE. Wyniki polskiego przemysłu stabilizować będzie wysoki popyt konsumpcyjny w państwach strefy euro” - oceniono w komentarzu PIE. (PAP)

ING: Problemy z zaopatrzeniem ciągną w dół produkcję

To bariery po stronie podaży, nie popyt, wydają się być obecnie największym problemem dla dalszej ekspansji przemysłu. Problemy w zaopatrzeniem ciągną w dół produkcję - napisano w poniedziałkowym komentarzu Banku ING do danych GUS.

"Zwolniło roczne tempo produkcji komputerów (do +15,8 proc. r/r z +25,9 proc. w lipcu), czy urządzeń elektrycznych (do +15 proc. r/r z + 26,4 proc. w lipcu). Drugi miesiąc z rzędu odnotowano spadek produkcji samochodów, w sierpniu o 12,9 proc. r/r po 4,7 proc. r/r spadku w lipcu. To efekt przestojów w związku z utrzymującymi się problemami w dostępnie do komponentów produkcji, głównie mikroprocesorów. To problem nie tylko w Polsce, doświadczają go producenci na całym świecie. Powoli poprawia się sytuacja epidemiczna w Azji południowo-wschodniej, co powinno z czasem rozładować zatory, jednak pewnie nie szybciej niż w II połowie 2022 r.” - napisano w komentarzu Banku do ING do danych GUS.

Ekonomiści ING stwierdzili, że po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja w sierpniu spadła o 0,3 proc. m/m. Wskazali, że to już drugi spadek produkcji w tym roku, po okresie silnych jej wzrostów w roku ubiegłym na fali szybkiego odbicia przemysłu po pandemii.

"Firmom wytwórczym w coraz większym stopniu ciążą problemy z zaopatrzeniem. W sierpniu już ponad 28 proc. z nich wskazało, że barierą dla ich dalszego rozwoju jest niedobór surowców, materiałów i półfabrykatów. To rekord w historii badań GUS. Od czerwca udział firm przetwórstwa przemysłowego w Polsce, dla których barierą rozwoju jest dostęp do komponentów jest już większy od tych, które jako barierę wskazują niedostateczny popyt zagraniczny i zbliża się do udziału firm narzekających na niedostateczny popyt krajowy” - wskazano w komentarzu.

Ekonomiści ocenili, że podaż jest coraz większym problemem dla polskich firm. "To bariery po stronie podaży, nie popyt, wydają się być obecnie największym problemem dla dalszej ekspansji przemysłu. Problemy w zaopatrzeniem ciągną w dół produkcję” - wskazali analitycy Banku ING.

Ich zdaniem firmy korzystają z tego i przenoszą rosnące koszty na ceny wyrobów gotowych. W sierpniu inflacja cen producenta (PPI) przyspieszyła w Polsce do 9,5 proc. r/r z 8,4 proc. (po korekcie) w lipcu.

Credit Agricole: Ożywienie produkcji przemysłowej ograniczane będzie przez narastające bariery podażowe

W najbliższych miesiącach ożywienie produkcji przemysłowej ograniczane będzie przez narastające bariery podażowe. Jednocześnie te bariery będą sprzyjać inwestycjom przedsiębiorstw w niektórych branżach – napisano w komentarzu banku Credit Agricole do poniedziałkowych danych GUS.

„Główną przyczyną silnego zwiększenia dynamiki produkcji przemysłowej pomiędzy lipcem a sierpniem był efekt statystyczny w postaci korzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (w sierpniu ich liczba była o 2 dni większa w 2020 r., podczas gdy w lipcu była o 1 mniejsza niż przed rokiem). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja przemysłowa zmniejszyła się w sierpniu o 0,3 proc. m/m, co jest jej pierwszym spadkiem od kwietnia br." - napisali w komentarzu do danych GUS analitycy banku Credit Agricole.

Szacują oni, że poziom produkcji przemysłowej w sierpniu był o 7,3 proc. wyższy niż przed wybuchem pandemii (tj. luty ub. r.).

Ekonomiści tego banku zwrócili uwagę na spadek dynamiki produkcji w branżach eksportowych.

„Szacujemy, że dynamika produkcji w branżach eksportowych zmniejszyła się w sierpniu do 7,8 proc. r/r wobec 7,9 proc. w lipcu, mimo oddziaływania korzystnych efektów kalendarzowych. Branże eksportowe pozostają pod wpływem ograniczeń podażowych, co było wcześniej sygnalizowane przez sierpniowy indeks PMI dla polskiego przetwórstwa, który wskazał na szybko narastające zaległości produkcyjne. W tym kontekście warto odnotować pogłębiający się spadek produkcji w kategorii +pojazdy samochodowe, przyczepy i naczepy+ (-12,9 proc. r/r w sierpniu wobec -4,7 proc. w lipcu), wynikający z przestojów w części fabryk związanych z niedoborem półprzewodników” – wskazał Credit Agircole.

Ekonomiści banku stwierdzili, że dynamika produkcji wzrosła w innych działach przemysłu. Ocenili oni, że produkcja w branżach związanych z budownictwem zwiększyła się w sierpniu o 24,7 proc. r/r wobec wzrostu o 18,6 proc. w lipcu, a w pozostałych branżach (z wyłączeniem kategorii eksportowych i budowlanych) zwiększyła się ona o 13,9 proc. r/r w sierpniu wobec wzrostu o 9,1 proc. w lipcu.

„Podtrzymujemy naszą ocenę, że w najbliższych miesiącach ożywienie produkcji przemysłowej ograniczane będzie przez narastające bariery podażowe. Uważamy, że ograniczenia podażowe będą czynnikiem sprzyjającym zwiększeniu nakładów brutto na środki trwałe przez przedsiębiorstwa w niektórych branżach przetwórstwa w II poł. br. Jest to spójne z naszą prognozą zakładającą, że dynamika inwestycji ogółem zwiększy się w III kw. do 7,6 proc. r/r wobec 5,0 proc. w II kw., a w IV kw. wyniesie 13,5 proc." - ocenili ekonomiści.

Przyznali, że poniedziałkowe dane o produkcji przemysłowej stanowią ryzyko w dół dla prognozy banku, zgodnie z którą PKB w Polsce zwiększy się w III kw. o 5,4 proc. r/r wobec wzrostu o 11,1 proc. w II kw.

Bank Pekao: Dane z przemysłu wpisują się w obraz umiarkowanego spowolnienia skali ożywienia

Odczyt danych z przemysłu wpisuje się w obraz umiarkowanego spowolnienia skali ożywienia, ale gospodarka pozostaje na ścieżce wyraźnej odbudowy koniunktury – napisano w komentarzu Banku Pekao do danych GUS.

Jak poinformował w poniedziałek GUS, produkcja przemysłowa w sierpniu 2021 r. wzrosła o 13,2 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 2,5 proc.

„Wyższa niż w poprzednim miesiącu dynamika roczna to w dużej mierze konsekwencja korzystniejszego układu dni roboczych. Po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych produkcja przemysłowa obniżyła się o 0,3 proc. m/m, co może być sygnałem, że ograniczenia po stronie podażowej (niedobory komponentów, surowców i półproduktów, wydłużone czasy dostaw, wysokie koszty transportu) zaczynają coraz wyraźniej odciskać piętno na krajowym przetwórstwie. Poziom produkcji nadal kształtuje się powyżej przedpandemicznego trendu” – napisano w komentarzu Banku Pekao do danych GUS.

Zwrócono w nim uwagę, że problemy podażowe najmocniej odbijają się na przemyśle samochodowym.

„Najwyraźniej wspomniane problemy są widoczne w przemyśle samochodowym, gdzie produkcja była w sierpniu tego roku o 12,9 proc. niższa niż w sierpniu 2020 r. Największe wzrosty produkcji odnotowano w produkcji wyrobów z metali (28,4 proc. r/r), chemikaliów (25,3 proc. r/r) oraz pozostałego sprzętu transportowego (25,0 proc. r/r). Z kolei największe spadki były udziałem przemysłu skórzanego (-19,2 proc. r/r) oraz wspomnianej branży automotive” – stwierdzono w komentarzu Banku Pekao.

Na podstawie danych o produkcji ekonomiści tego banku oszacowali wzrost gospodarczy w III kw. 2021 r.

„Po ostatniej rewizji prognoz w dół, nasz obecny scenariusz bazowy zakłada wzrost PKB w III kw. 2021 r. o 4,0 proc. r/r, a w całym roku o 5,0 proc. r/r. Dzisiejszy odczyt danych z przemysłu wpisuje się w obraz umiarkowanego spowolnienia skali ożywienia, ale gospodarka pozostaje na ścieżce wyraźnej odbudowy koniunktury” – oceniono w komentarzu.

GUS podał także dane o cenach produkcji przemysłowej w sierpniu 2021 r. Wzrosły one o 9,5 proc. rdr, w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,6 proc.

„Obserwowana obecnie presja na wzrost cen surowców energetycznych (w tym ostatni dynamiczny wzrost cen gazu) powoduje, że wkrótce możemy być świadkami dwucyfrowych wzrostów cen producentów. Jak już wskazywaliśmy wcześniej, wzrost cen producentów jest zjawiskiem globalnym, który jest zsynchronizowany w czasie. Ceny w przetwórstwie zwiększyły się o 8,6 proc. r/r,. a prym we wzrostach cen wiedzie produkcja koksu i produktów rafinacji ropy naftowej (55,3 proc. r/r) oraz wyrobów z metali (41,9 proc. r/r)” – wskazano w komentarzu Banku Pekao.

Zdaniem ekonomistów Pekao, dane o cenach produkcji przemysłowej wskazują na presję inflacyjną.

„Presja inflacyjna narasta, a w kontekście rosnących kosztów cen energii utrzymanie się wysokiej inflacji w najbliższych miesiącach jest nieuniknione. Spodziewamy się, że listopadowa projekcja inflacyjna nakreśli obraz podwyższonej inflacji także w 2022 r., jednak podwyżka stóp przed końcem tego roku nie jest naszym scenariuszem bazowym. Nie mamy przekonania, że w RPP uda się w listopadzie zbudować większość za decyzją o rozpoczęciu cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. Tak czy inaczej, podobnie jak rynek oceniamy, że moment pierwszej podwyżki stóp procentowych jest coraz bliżej” – stwierdzono w komentarzu Banku Pekao.

PKO BP: Słabnie impet wzrostowy w przemyśle

Impet wzrostowy w przemyśle słabnie i w kolejnych miesiącach nie będziemy już obserwować spektakularnych wzrostów produkcji – napisano w komentarzu banku PKO BP do poniedziałkowych danych GUS.

„Impet wzrostowy w przemyśle słabnie i w kolejnych miesiącach nie będziemy już obserwować spektakularnych wzrostów produkcji. Szacujemy, że trend wzrostowy w przemyśle po sierpniu obniżył się w okolice 7 proc.. Według nas poziomem +naturalnym+ dla normalizacji dynamiki produkcji przemysłowej jest obecnie poziom ok. 5 proc.. Jedną z ważnych przyczyn ograniczających aktywność przemysłu są ograniczenia podażowe, w tym braki komponentów do produkcji” – poinformowali analitycy PKO BP.

Ich zdaniem ograniczenia podażowe wywierają coraz większy wpływ na przemysł.

„Branże zorientowane eksportowo w większości dobrze sobie radziły z popytem w sierpniu (część z nich odnotowała dwucyfrowe wzrosty). Na tym tle słabo wypada motoryzacja, która okazała się być głównym hamulcowym przemysłu. Tu produkcja spadła o 12,9 proc. r/r, odejmując od dynamiki produkcji ogółem ok. 1,1 pp. Nadchodzące miesiące dla tej branży także nie wyglądają optymistycznie: kolejne koncerny motoryzacyjne zapowiedziały ograniczenia produkcji i sygnalizują, że problemy z zaopatrzeniem mogą potrwać do nawet końca 2022 r.” – stwierdzono w komentarzu.

GUS podał także dane o cenach produkcji przemysłowej w sierpniu 2021 r. Wzrosły one o 9,5 proc. rdr, w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,6 proc.

„Sygnały z badań koniunktury (m.in. oczekiwania inflacyjne producentów) sugerują, że inflacja PPI znajduje się w okolicach szczytu obecnego cyklu, a w kolejnych miesiącach powinna już przerwać trwający już prawie rok szybki marsz w górę. Poziom inflacji +bazowej+ PPI sugeruje, że przestrzeń do dalszych wzrostów cen towarów w koszyku inflacyjnym w ciągu najbliższych 6 miesięcy powoli się wyczerpuje” – oceniono w komentarzu PKO BP.

Ekonomiści PKO BP uważają, że poniedziałkowe dane nie wpłyną na stanowisko Rady Polityki Pieniężnej.

„Naszym zdaniem bieżąca aktywność w sferze realnej jak i bieżący przebieg procesów inflacyjnych są na razie na dalszym planie jeżeli chodzi o gołębią większość w Radzie. Większą wagę dla tej części RPP mają teraz: dalszy przebieg pandemii oraz perspektywy inflacyjne w średnim horyzoncie (listopadowa i marcowa projekcja inflacyjna). Nadal zakładamy, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie w lipcu 2022, już po końcu kadencji tej Rady” – uznano w komentarzu. (PAP)