Ponadpięcioletni flirt rządu PiS z górnikami kończy się fatalnie [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 października 2020, 22:00
kopalnia, górnik, górnictwo
<p>Dramatycznie spada w Europie znaczenie energetyki węglowej</p>/Shutterstock
I dla branży – bo ta stanęła nad przepaścią, i dla gospodarki – bo na tle europy mamy drogą energię

Zwykło się mówić o węglu, że jest czarnym złotem. Ale nawet takie złoto mocno reaguje na wahania koniunktury, dlatego każda branża surowcowa jest rynkiem króla i żebraka. Gdy ceny są wysokie, węgiel staje się równie cenny jak ropa czy miedź. Gdy nadchodzą chude lata, kopalnie stają się nierentowne i trzeba je zamykać.

Górnictwo, jak każda branża, winno się zmieniać wraz z nowymi technologiami i trendami w gospodarce. Jednak do tego trzeba odważnej polityki, której u nas zabrakło. Pod dostatkiem mieliśmy za to ciągłego poklepywania się po plecach, wyborczych kalkulacji oraz przekonania, że państwo – czyli wszyscy podatnicy – znów sypnie groszem.

Dziś Śląsk znowu musi żebrać o pieniądze, ale będzie o nie znacznie trudniej niż wcześniej. Dramatycznie spada w Europie znaczenie energetyki węglowej oraz społeczna cierpliwość, szczególnie ludzi młodych, dla branży, która kurczowo trzyma się przeszłości.

Nieodrobiona lekcja

W ostatnich tygodniach mieliśmy powtórkę z jakże dobrze znanej nam historii. Na Śląsku zawrzało, bo największa górnicza spółka w Europie, Polska Grupa Górnicza, stanęła nad finansową przepaścią. To samo działo się na przełomie lat 2014 i 2015, kiedy Kompania Węglowa – poprzedniczka PGG – znalazła się w podobnym położeniu. Co jeszcze łączy wydarzenia sprzed pięciu lat i obecne? Rynek żebraka, bo wtedy i obecnie cena węgla na rynkach (ARA) wynosi ok. 55 dol. za tonę – to poziom, przy którym opłaca się sprowadzać surowiec do Polski nawet z Ameryki Południowej, nie mówiąc o Rosji.

Niestety, politycy nie chcą uczyć się na błędach poprzedników: rząd PiS popełnił te same błędy co PO-PSL. A najpoważniejszym z nich było zaniechanie reform w okresie, gdy ceny surowca były wysokie. Zanim pod koniec rządów PO-PSL przyszła katastrofa, górnictwo przeżyło kilka tak tłustych lat, że myślano nawet o wprowadzeniu kolejnych spółek górniczych na warszawską giełdę – wówczas tona węgla kosztowała nawet 100 dol. Tak drogi surowiec doskonale maskował wysokie koszty wydobycia i słabą efektywność śląskich kopalń.

Treść całego artykułu można przeczytać w piątkowym, weekendowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj