Obserwator Finansowy: Czy ponad 2,5 mln obywateli, a właściwie głównie obywatelek Ukrainy, które zjawiły się w Polsce po wybuchu wojny rozwiązuje nam problem braku polityki imigracyjnej?
Trzy lata temu w wywiadzie dla „OF” mówił pan o poprzedniej fali migracji zarobkowej: „Tu nie chodzi tylko o to, żeby ci ludzie przyjechali, ale żeby byli aktywni na rynku pracy, żeby uczestniczyli w różnego typu instytucjach, żeby mieli rozbudowane relacje społeczne, żeby ich dzieci kształciły się w polskich szkołach. Bo jeśli tego nie zrobimy, to przegramy”. Zdaje się, że to robimy.
Duże wyzwanie
Czego pan jako naukowiec chciałby się o tej najnowszej fali migracji dowiedzieć? Jakie badania lub ankiety warto przeprowadzić?
A jak technicznie to zrobić, aby obywatele Ukrainy nie pracowali poniżej swoich kwalifikacji?
Marek Pielach
