Swoje stanowisko w tej sprawie związkowcy wysłali w poniedziałek do premiera Mateusza Morawieckiego.

"Oczekujemy natychmiastowej reakcji na nasze pismo i podjęcia realnych działań na rzecz stabilizacji branży górniczej i energetycznej w zderzeniu ze wciąż zmieniającą się rzeczywistością, dla osiągnięcia nadrzędnych celów strategicznych, w tym przede wszystkim ochrony miejsc pracy i bezpieczeństwa energetycznego kraju na najbliższe dziesięciolecia" - czytamy w stanowisku.

W miniony czwartek górnicze związki zażądały pilnego spotkania z szefem rządu w sprawie katastrofalnej - jak ocenili związkowcy - sytuacji Polskiej Grupy Górniczej. W piśmie do premiera zarzucili Ministerstwu Aktywów Państwowych i szefowi tego resortu Jackowi Sasinowi bezczynność wobec problemów sektora wydobywczego, a dalsze rozmowy z Sasinem uznali za bezcelowe.

Dzień później Ministerstwo Aktywów Państwowych zaproponowało górniczym związkom zawodowym termin 23 lipca na spotkanie i prezentację planu naprawczego PGG. "W tym celu skierowano stosowne zaproszenia do reprezentatywnych związków zawodowych działających w Polskiej Grupie Górniczej" - podał resort w piątkowym komunikacie.

Planowane ograniczenie formuły rozmów jedynie do kilku reprezentatywnych central, z pominięciem mniejszych związków, wywołało sprzeciw związkowców. Pod poniedziałkowym pismem w tej sprawie podpisali się przedstawiciele Związku Zawodowego Pracowników Dołowych, Związku Zawodowego Maszynistów Wyciągowych Kopalń, Związku Zawodowego Ratowników Górniczych, Związku Zawodowego Przeróbka, Związku Zawodowego Jedności Górniczej oraz Porozumienia Związków Zawodowych Górnictwa i Związku Zawodowego Górników w Polsce - największej, obok Solidarności, górniczej centrali związkowej.

Reklama

"Oczekujemy (od premiera - PAP) zwrócenia uwagi Panu Wicepremierowi RP i zarazem Ministrowi Aktywów Państwowych, aby na spotkania poświęcone restrukturyzacji Polskiej Grupy Górniczej zapraszał wszystkie związki działające w tej spółce, a nie tylko wybranych, uznawanych za reprezentatywne" - napisali związkowcy, uznając zaproszenie na czwartkowe spotkanie jedynie wybranych związków za "bulwersujące".

"Każde dalsze programy naprawcze poszczególnych spółek węglowych i energetycznych, w tym dotyczące PGG SA, lub nowe, bezwzględnie powinny być konsultowane ze wszystkimi związkami zawodowymi działającymi w tych spółkach" - podkreślili szefowie skupionych w OPZZ górniczych związków, przypominając, iż związki (nie tylko te reprezentatywne) są stroną wielu zawartych wcześniej w PGG porozumień społecznych.

"Ponadto, jako organizacje związkowe zrzeszone w OPZZ, uznajemy za zasadne, ażeby każdorazowo, gdy zapraszani są na spotkanie przedstawiciele NSZZ Solidarność, pełniący funkcję związkową ponadzakładową - jak w przypadku wskazanego już zaproszenia: przewodniczącego Regionu Śląsko–Dąbrowskiego oraz Przewodniczącego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki, to tak samo muszą być zapraszani ich odpowiednicy z OPZZ oraz Forum Związków Zawodowych" - czytamy w piśmie.

Związkowcy uważają też, że rozmowy powinny być prowadzone w Katowicach, gdzie mieści się siedziba PGG. "Zupełnie niezrozumiałe jest dla nas, ażeby dyskusję o górnictwie węgla kamiennego prowadzić w Warszawie, zamiast w Katowicach, gdzie są - naszym zdaniem - znacznie lepsze i bezpieczniejsze warunki spotykania się przy wciąż trwającej pandemii koronawirusa oraz reżimie sanitarnym" - napisali przedstawiciele OPZZ.

W ocenie związkowców, "jedyną szansą na uniknięcie gigantycznych niepokojów społecznych w górnictwie oraz jego otoczeniu" jest osobiste zaangażowanie premiera w dialog z górniczymi związkami.

W miniony piątek Ministerstwo Aktywów Państwowych poinformowało, że opracowany dla PGG plan naprawczy spełnia kilka kluczowych przesłanek.

„Jest realny, gwarantuje funkcjonowanie rentownych jednostek w dłuższym horyzoncie czasowym oraz zapewnia racjonalność ekonomiczną działania spółki. Ważnym elementem planu jest dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ekonomicznego zatrudnionych pracowników” - oceniło MAP.

Jak podano w piątkowym komunikacie resortu, Agencja Rezerw Materiałowych utworzy rezerwę strategiczną węgla kamiennego na cele energetyczne, a szacowana wartość węgla na potrzeby utworzenia tej rezerwy wynosi ok. 130 mln zł netto. Ministerstwo zadeklarowało "pełne wsparcie i zaangażowanie w dialog społeczny”. „Najważniejsze jest wypracowanie rozwiązań, które będą brały pod uwagę realia ekonomiczne i będą cieszyły się wsparciem wszystkich stron dialogu” - podał resort.

MAP podkreśliło także, że rząd przygotowuje strategię transformacji sektora energetycznego, która zostanie przedstawiona „niebawem”. Przyjęcie strategii określi nie tylko model energetyki na najbliższe dziesięciolecia, ale stworzy perspektywę funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego i brunatnego - podało ministerstwo.