W zeszłym tygodniu podano, że roczna stopa inflacji w Wielkiej Brytanii wyniosła w maju 2,1 proc., co oznacza najwyższy poziomem od dwóch lat, a także, że znacznie szybciej niż się spodziewano przekroczony został cel inflacyjny, który wynosi 2 proc. Jeszcze w marcu roczna stopa inflacji wynosiła 0,7 proc.

Komitet Polityki Monetarnej (MPC) oświadczył w czwartek, że spodziewa się, iż inflacja przejściowo przekroczy 3 proc., jednak nie podjął żadnych kroków w celu jej zwalczania, takich jak podwyżka stóp procentowych czy ograniczenie programu skupu obligacji. Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami analityków MPC pozostawił główną stopę procentową na obecnym, rekordowo niskim poziomie 0,1 proc., a wartość programu skupu obligacji na poziomie 895 mld funtów.

Bank wskazał w wydanym komunikacie, że wzrost inflacji, który widać w wielu rozwiniętych gospodarkach, jest spowodowany szybszym niż się spodziewano wzrostem gospodarczym po stopniowym znoszeniu restrykcji koronawirusowych, co skutkuje zwiększonym popytem na towary, a także rosnącymi cenami surowców i ograniczeniami po stronie podaży, ale te czynniki są przejściowe, dlatego nie ma na razie powodu podejmować działań zwalczających inflację.

"Głównym oczekiwaniem Komitetu jest to, że gospodarka doświadczy tymczasowego okresu silnego wzrostu PKB i inflacji CPI powyżej celu, po czym wzrost i inflacja spadną" - napisano.

Bank podniósł też prognozę wzrostu gospodarczego w drugim kwartale tego roku o 1,5 punktu proc. w stosunku do tego, co prognozował w maju i w efekcie brytyjski PKB będzie na koniec drugiego kwartału niższy od tego z czwartego kwartału 2019 r. już tylko o 2,5 proc., a nie o 5 proc., jak dotychczas przewidywano.