Raport "Obraz Polski w Rosji przez pryzmat sporów historycznych", z którym zapoznała się Polska Agencja Prasowa, powstał na podstawie badania opinii publicznej przeprowadzonego w Rosji między 13 a 20 czerwca br. przez Centrum Lewady – niezależny rosyjski ośrodek badań społecznych. Badanie to zleciło Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia (CPRDiP), które zamieściło go w czwartek na swojej stronie internetowej.

"Raport pokazuje stan świadomości i wrażliwości historycznej Rosjan – ich wiedzę, stereotypy i emocje. Uzyskane odpowiedzi pokazują trwałość pewnych postaw, zwłaszcza jeśli chodzi o spojrzenie na stosunki międzypaństwowe, prawo międzynarodowe oraz politykę zagraniczną Rosji" - podkreśliło Centrum, wskazując, że badanie miało na celu sprawdzenie, co Rosjanie wiedzą o kluczowych wydarzeniach z historii stosunków polsko-rosyjskich i jak je interpretują.

"Połowa Rosjan postrzega stosunki między Rosją i Polską jako negatywne: nieprzyjazne (37 proc.) lub nawet wrogie (12 proc.). Jedna czwarta badanych ocenia te stosunki jako neutralne, zaś jako pozytywne – przyjazne lub sojusznicze – ocenia je 10 proc. Rosjan" - czytamy przy wstępnych wynikach badań raportu, w którym podkreślono też, że osoby młodsze znacznie częściej niż osoby najstarsze oceniają stosunki między naszymi państwami jako przyjazne.

Głównym powodem problemów dla Rosjan, jeśli chodzi o relacje z Polakami, są kwestie historyczne. Np. aż 73 proc. badanych uważa, że niewłaściwe jest określenie "agresja" wobec wkroczenia 17 września 1939 r. Armii Czerwonej na terytorium II Rzeczypospolitej.

"Rosjanie nie są skłonni nazywać wkroczenia Armii Czerwonej na terytorium Polski w 1939 r. agresją bądź to dlatego, że ich zdaniem działanie takie było kierowane chęcią pomocy Polsce, która była okupowana przez Niemców, bądź też dlatego, iż uważają je za konsekwencję działań wojennych oraz konieczności odsunięcia frontu wojny od swoich granic" - zwrócono uwagę w analizie, którą na podstawie rosyjskich badań opracował instytut ARC Rynek i Opinia.

Reklama

W badaniu pojawiło się także zagadnienie odpowiedzialności za wybuch II wojny światowej, które w ostatnich miesiącach było przedmiotem szczególnych napięć w relacji z Rosją. Z badania wynika, że na Polskę jako kraj odpowiedzialny za rozpętanie wojny wskazuje obecnie 10 proc. ankietowanych, co - jak zaznaczono - wskazuje, że prowadzona w ostatnich latach rosyjska propaganda historyczna zdaje się przynosić efekty. "Najczęściej Polskę wymienia się tutaj w zestawieniu z Niemcami. Winą za wywołanie II wojny światowej Rosjanie obarczają również inne kraje, takie jak Anglia, USA czy Francja" - dodano.

Według tych Rosjan, którzy widzą odpowiedzialność Polski za wywołanie II wojny światowej, wynika ona przede wszystkim ze współpracy z Niemcami, a także ze zbrojnego zaangażowania II Rzeczypospolitej na Zaolziu.

O bardzo ważnej dla polskiej pamięci narodowej zbrodni katyńskiej, którą wiosną 1940 r. z polecenia najwyższych władz Związku Sowieckiego popełniło NKWD na ok. 22 tys. polskich obywatelach stanowiących elitę II Rzeczypospolitej, nie słyszało 44 proc. badanych Rosjan. Z kolei 42 proc. odpowiedziało, że "tak, coś o tym słyszałem(am)", a tylko 12 proc. oceniło swoją wiedzę na ten temat jako dobrą. 2 proc. w ogólnie miało zdania w tej sprawie.

"Nawet jeśli Rosjanin słyszał o zbrodni katyńskiej, to wcale nie oznacza, że poznał prawdę na ten temat. Spośród osób, które posiadają jakąkolwiek wiedzę o tej zbrodni, najwięcej badanych uważa, że rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu zorganizowali hitlerowcy (43 proc.). Tylko jedna czwarta (26 proc.) spośród znających to wydarzenie jest przekonana o udziale władz stalinowskich" - czytamy w raporcie.

Z badania wynika też, że zdecydowana większość Rosjan (81 proc.) uważa, że w 1945 r. Armia Czerwona wyzwoliła Polskę, ratując Polaków przed zagładą za cenę życia żołnierzy sowieckich. Tylko 12 proc. badanych stoi na stanowisku, że Armia Czerwona ustanowiła wtedy w Polsce prosowiecki reżim.

W raporcie czytamy też, że niemal wszyscy Rosjanie, bo aż 92 proc. uważa, że strona rosyjska - obwiniając Polskę o fałszowanie historii - broni dobrego imienia Związku Sowieckiego oraz żołnierzy Armii Czerwonej. Zdaniem jednej trzeciej badanych reakcje Rosji w tej sprawie są zbyt emocjonalne, a 18 proc. uważa, że Rosja próbuje wykorzystać ten konflikt do tego, by wywierać międzynarodową presję na Polskę.

Interesującym wątkiem jest również kwestia wiedzy Rosjan o historii z końca XVIII i XIX w. dotycząca rozbiorów Polski. Okazuje się, że nieco ponad połowa Rosjan, bo 55 proc., słyszała o nich, natomiast nic nie słyszało 43 proc. respondentów. "Znajomość zagadnienia rozbiorów Polski częściej niż pozostali badani deklarują osoby posiadające wyższe wykształcenie. Wiedza na ten temat nie jest powszechna wśród osób w wieku 25–34 lat. Co ciekawe, więcej informacji na ten temat posiadają nawet osoby młodsze, w wieku do 24 lat, zapewne świeżo pamiętające te wątki z edukacji szkolnej" - podano w raporcie.

Analizując wyniki badań wicedyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia dr Łukasz Adamski podkreślił, że "większość Rosjan podziela sposób myślenia o historii i polityce zagranicznej Władimira Putina".

"Oceniając historię swoich relacji z Polakami, a poniekąd i innymi narodami regionu, wyrażają oni poglądy bazujące na nacjonalizmie, dla którego punktem odniesienia jest imperialna forma rosyjskiej państwowości, oraz na kliszach – efekcie oddziaływania putinowskiej, sowieckiej propagandy, a czasem wręcz jeszcze polityki Cesarstwa Rosyjskiego. Gotowa do dialogu wydaje się mniejszość Rosjan, czasem solidaryzująca się z antysowiecką i antyimperialną perspektywą Polski i współczesnej Europy, a częściej dostrzegająca że inne narody mogą mieć inne perspektywy historyczne" - zaznaczył Adamski.

"Na szczęście jest to mniejszość dość istotna. (...) To, że w gronie osób młodych – do 35 roku życia, niepamiętających już czasów sowieckich - postawy zdystansowania się od imperialnej wizji dziejów Rosji są częstsze, można uznać za delikatny powiew optymizmu" - dodał.

Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, którego zadaniem jest m.in. próba głębszego poznania stanu świadomości społeczeństwa polskiego i rosyjskiego oraz czynników determinujących wzajemne postawy i działania, podkreśla, że raport "Obraz Polski w Rosji przez pryzmat sporów historycznych" pozwala spojrzeć na szereg wydarzeń i pojęć historycznych (oraz ich współczesnych interpretacji) oczami rosyjskiego respondenta.

"To perspektywa bardzo ciekawa i dla polskiego odbiorcy miejscami zaskakująca. Pozwala ona zarazem zrozumieć w pewnej mierze źródła nieporozumień i napięć, wywoływanych takimi sprawami, jak na przykład sposób upamiętnienia w Polsce żołnierzy Armii Czerwonej" - dodało CPRDiP.