Przed szczytem G20: UE ma nadzieję na współpracę z USA ws. klimatu i pandemii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 listopada 2020, 15:09
UE liczy na większą współpracę Stanów Zjednoczonych w sprawie walki z globalnym ociepleniem oraz z pandemią koronawirusa - z takim przesłaniem dzień przed szczytem G20 wyszła w piątek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Ze względu na Covid-19 przywódcy najbogatszych krajów świata spotkają się w tym roku na wirtualnym posiedzeniu, które organizuje sprawująca obecnie przewodnictwo w G20 Arabia Saudyjska.

UE na dwudniowym szczycie będzie reprezentowana przez szefową KE i przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela. To już drugie spotkanie na tym szczeblu w tym roku i w takiej formule. Poprzednia nadzwyczajna wideokonferencja przywódców G20 odbyła się 26 marca i miała na celu skoordynowanie działań w walce z pandemią.

Teraz liderzy mają podsumować reakcje na koronawirusa i dyskutować zarówno na tematy międzynarodowej współpracy w walce z SARS-Cov-2, jak i o społeczno-ekonomicznych konsekwencjach pandemii.

Choć faktyczna zmiana administracji USA po zwycięstwie demokraty Joe Bidena nastąpi dopiero w styczniu, von der Leyen mówiła na konferencji prasowej w piątek, że ma nadzieję na nowe zaangażowanie ze strony Stanów Zjednoczonych na rzecz multilateralizmu, w szczególności w walce z pandemią i globalnym ociepleniem.

"Wszystkie kraje muszą lepiej współpracować, aby poprawić globalne bezpieczeństwo zdrowotne (…). Do tej pory Stany Zjednoczone nie chciały angażować się w ten temat. Mam wielką nadzieję, że teraz zmieni się to wraz z nowo wybranym prezydentem" - zaznaczyła Niemka.

Jak wskazała, przyszła administracja już pracuje nad zacieśnianiem współpracy wielostronnej, w tym w dziedzinie zdrowia. Administracja urzędującego prezydenta USA Donalda Trumpa mocno krytykowała Światową Organizację Zdrowia (WHO), natomiast UE uważa, że w walce z pandemią WHO musi odgrywać kluczową rolę. Unijna egzekutywa wskazuje przy tym, że organizacja musi wyciągnąć wnioski z obecnego kryzysu zdrowotnego i poprawić ogólną wydajność.

Administracja Trumpa, którą Biden krytykował za niewłaściwe podejście do pandemii, rozpoczęła procedurę wycofania się z WHO, której głównym współtwórcą są właśnie Stany Zjednoczone.

Von der Leyen mówiła też o zmianach klimatycznych. "W zeszłym roku podczas szczytu G20 Stany Zjednoczone złamały konsensus, sprzeciwiając się porozumieniu paryskiemu. Cieszę się, że w tym roku Stany Zjednoczone popierają konkluzje szczytu" - zaznaczyła przewodnicząca KE.

Trump doprowadził do odstąpienia USA od paryskiego porozumienia klimatycznego, którego celem jest powstrzymanie wzrostu temperatury na świecie, ale Biden zapowiedział, że wróci do tej umowy.

AFP ocenia, że spotkanie G20 odbędzie się w cieniu chaotycznych zmian w Stanach Zjednoczonych, gdzie Trump nadal kontestuje swoją porażkę w wyborach prezydenckich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj