Ekonomiści ostrzegają: Idea, że zmniejszenie podatków podnosi inwestycje to mit

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 grudnia 2020, 13:31
Podatek cyfrowy
<p>Podatek cyfrowy</p>/ShutterStock
Gdy rządy obniżają podatki, to zazwyczaj towarzyszy temu opowieść, że się ten budżetowy ubytek całej gospodarce i społeczeństwu po prostu opłaci. Po latach okazuje się, że była to tylko ideologiczna zasłona dymna.

Skorzystał z niej w 2003 r. prezydent George W. Bush, aby zredukować najwyższą stawkę podatku od dywidendy z 39 do 15 proc. Jego administracja argumentowała, że taki krok przyczyni się do pobudzenia inwestycji prywatnych w gospodarce. Bo w rękach ludzi przedsiębiorczych miał pozostać kapitał, dzięki któremu „powstaną nowe fabryki, zakupiony zostanie nowy sprzęt i zatrudni się nowych ludzi” (cytat z Busha juniora). Ekonomista Adrien Matray z Uniwersytetu w Princeton dowodzi, że tego typu argumentacja jest fałszywa – posiłkuje się w tym celu przykładem Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj