Forsal logo

Boudreaux: Rządy wykorzystały pandemię do odebrania ludziom wolności za ich własną zgodą [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 września 2021, 21:59
Pandemia dostarczyła rządom tego, na co czekały od co najmniej trzech dekad. Pretekstu, by pozbawić obywateli wolności za ich własną zgodą - mówi w wywiadzie Donald J. Boudreaux, ekonomista z Uniwersytetu George’a Masona.

Z Donaldem J. Boudreaux, ekonomistą z Uniwersytetu George’a Masona i publicystą „The Wall Street Journal” rozmawia Sebastian Stodolak

Czy znane jest panu pojęcie denializmu covidowego albo kłamstwa covidowego?

Tak, w różnych kontekstach.

Dam panu polski. Pracuje się u nas nad ustawą mającą karać ludzi za kłamstwo covidowe rozumiane jako wprowadzenie w błąd służb sanitarnych. Wysokość kary: do 30 tys. zł. Co pan sądzi na temat tego rodzaju legislacji?

Szczerze? Że jest relatywnie łagodna. Nie podoba mi się, ale zawiera w sobie przynajmniej pewną intencjonalność. Celuje tylko w osoby, które narażają się na nią celowo, z własnej woli. Martwi mnie jednak to, że taka legislacja może prowadzić do jeszcze większej rządowej uzurpacji, polegającej na tym, że klasa polityczna, a z nią media, przyjmują jedną obowiązującą prawdę, zaś zwykli ludzie zaczynają wierzyć, że jest ona wyrazem faktycznego konsensu naukowego i w efekcie tępi się każde odstępstwo, wszystkich dysydentów. W takich okolicznościach dyskurs publiczny i nauka umierają, bo nauka jest zawsze warunkowa, poddawana rewizji i krytyce, to jej istota. Karanie denialistów to w praktyce faktyczny powrót do wieków ciemnych, a nie postęp.

A co z karaniem denialistów Holokaustu? Czy nie jest tak, że istnieją tak wrażliwe tematy, że cenzorska interwencja państwa jest zasadna?

To bardzo niebezpieczne założenie. Z mojej – być może zbyt amerykańskiej – perspektywy wszystko, co nie prowadzi do natychmiastowej fizycznej krzywdy innych, powinno być legalne, i rządowi nic do tego. Oczywiście, wyjątek stanowią bezpośrednie groźby karalne oraz wypadki, gdy ktoś celowo próbuje zniszczyć czyjąś reputację za pomocą kłamstw albo gdy ktoś krzyczy „Pożar!” w teatrze pełnym ludzi, by bez powodu wywołać panikę.

I poza tymi przypadkami ludzie powinni móc kłamać bez rządowych połajanek i mandatów?

Tak. W trakcie pandemii widzimy, że złamanie tej zasady prowadzi do nadużyć władzy. Kłamstwo jest czymś, co powinno być piętnowane na gruncie relacji społecznych, nie zaś prawa.

Porozmawiajmy o tych nadużyciach, cofając się do okresu sprzed pandemii. Co w tamtych czasach było najbardziej inwazyjną ingerencją w wolności osobiste w warunkach demokracji, jaką mógł pan sobie wyobrazić?

Z całą pewnością nie wyobrażałem sobie, że możliwe będzie to, co faktycznie się stało. Owszem, gdy w grudniu 2019 r. słyszeliśmy o nowym śmiertelnym patogenie, dopuszczałem myśl, że zostaną wprowadzone ograniczenia w podróżach międzynarodowych czy kwarantanna osób „covidopozytywnych”, albo nawet wszystkich podróżnych przybywających z wybranych lokalizacji. Ale ogólnych lockdownów nie przewidziałem. Pamiętam, gdy zadzwonił do mnie kolega, mówiąc, że gubernator Wirginii, stanu, w którym mieszkam, wprowadził właśnie lockdown na trzy miesiące. Pomyślałem, że nikt tego nie zaakceptuje, sądziłem, że moi współobywatele będą się burzyć… Naiwny ja.

Treść całego wywiadu można przeczytać w piątkowym, weekendowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.

Źródło: MAGAZYN DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAtom mógłby zatrzymać zmiany klimatyczne. Dlaczego jest sabotowany od lat 70. XX wieku? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj