Biedroń o aktualnej sytuacji w związku z pandemią: Rządzący w ogóle sobie nie radzą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 listopada 2021, 13:49
Robert Biedroń
<p>Robert Biedroń</p>/Shutterstock
Każdego dnia w Polsce umiera pół tysiąca ludzi, to jest poważny problem, z którym rządzący w ogóle sobie nie radzą – mówił w niedzielę na konferencji prasowej w Poznaniu współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń, komentując aktualną sytuację epidemiczną w kraju.

"Każdego dnia praktycznie w Polsce umiera pół tysiąca ludzi, to jest poważny problem, z którym rządzący w ogóle sobie nie radzą. Ja mam takie wrażenie, że prezydent dzisiaj zobaczył pierwszy śnieg i już się wybiera na narty, a premier zrobił sobie wycieczkę po Europie, kiedy w Polsce umiera pół tysiąca ludzi, prawie 30 tys. ludzi każdego dnia się zaraża – oni sobie bimbają" – powiedział w niedzielę na konferencji prasowej w Poznaniu współprzewodniczący Nowej Lewicy, europoseł Robert Biedroń.

Dodał, że to rządzący odpowiadają za bezpieczeństwo Polaków i to oni powinni podejmować takie decyzje, by Polacy mogli czuć się bezpiecznie w związku z kolejną falą COVID-19.

"To oni odpowiadają za nasze bezpieczeństwo. Kto jak nie rząd ma to ogarnąć? My oczywiście możemy się szczepić i zachęcamy do tego, możemy uważać. Nosimy maseczki, staramy się być ostrożni – ale to oni wzięli odpowiedzialność za rządzenie tym krajem. I kiedy biorą odpowiedzialność za rządzenie krajem, muszą zabrać się do roboty – a nie szykować narty, jak prezydent Duda, albo robić sobie wycieczki po Europie, jak premier Morawiecki – to jest kompletnie nieodpowiedzialne. I naprawdę dzisiaj wszyscy się boją" – powiedział Biedroń.

Wskazał, że dane z ostatnich dni, kiedy Ministerstwo Zdrowia informowało o zgonach niemal 500 chorych z powodu COVID-19 dziennie, "to jest tak jakby każdego dnia w Polsce były dwie katastrofy lotnicze sporych samolotów. Wyobraźcie sobie państwo, jaka byłaby dyskusja w Polsce na ten temat, to by było na czołówkach wszystkich gazet".

"A dzisiaj? Ja mam wrażenie, że rządzący przechodzą obok tego wszystkiego, obok tego dramatu tysięcy polskich rodzin, których najbliżsi leżą pod respiratorami, którzy leżą w szpitalach, którzy są zarażeni i którzy niestety umierają. To jest wielki dramat nas wszystkich, Polska jest w czołówce zakażeń, śmiertelności, a mam wrażenie, że prezydent Duda dzisiaj się ściga na tych nartach, kto będzie w czołówce prezydenckich narciarzy w Europie" – zaznaczył.

W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o potwierdzeniu 20 tys. 576 nowych przypadków zakażenia koronawirusem; zmarło 51 osób z COVID-19.

W środę, 24 listopada, zanotowano najwyższą w IV fali pandemii w Polsce liczbę zakażeń – 28 tys. 380, a najwyższą liczbę zgonów w tej fali w czwartek – zmarło 497 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj