Już wkrótce 2 mln 80+ i 500 tys. 90+ w Polsce, a już brakuje kilkudziesięciu tysięcy osób do opieki. Rząd blokuje zatrudnianie cudzoziemców

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
dzisiaj, 07:50
opieka, senior, pomoc w życiu codziennym, wsparcie
Opieka nad seniorem/Shutterstock
W ciągu ostatnich czterech dekad liczba osób w wieku 90 lat i starszych wzrosła w Polsce z 50 tys. do 320 tys. Za dwie dekady ma przekroczyć milion. Populacja 80+ dobiła do 1,6 mln i za 10 lat ma przekroczyć 3 mln. Starzenie się społeczeństwa sprawia, że coraz więcej Polek i Polaków potrzebuje różnych form wsparcia. Tymczasem już dziś brakuje kilkudziesięciu tysięcy opiekunów i opiekunek.

Demografowie zwracają uwagę, że populacja najstarszych obywatelek i obywateli, w wieku 95+ i 100+, powiększa się jeszcze szybciej, w efekcie czego w połowie obecnego stulecia nad Wisłą mieszkać ma aż 70 tysięcy osób powyżej stu lat i około 300 tysięcy 95+. Wiadomo, że wraz z wiekiem rośnie odsetek osób nie w pełni samodzielnych lub całkowicie niesamodzielnych. Z tego powodu radykalnie rośnie w Polsce zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze.

Demografia Polski: brakuje kilkudziesięciu tysięcy osób do opieki nad seniorami

- 15 czerwca, gdy obchodzimy Światowy Dzień Praw Osób Starszych, pragniemy zwrócić uwagę rządzących na ten dynamiczny wzrost zapotrzebowania. Chodzi wszakże nie tylko o wąsko rozumiane bezpieczeństwo seniorów, ale też jakość ich życia, godność, przeciwdziałanie ageizmowi, zaniedbaniu i wykluczeniu, dostęp do ochrony zdrowia i usług opiekuńczych, aktywność społeczną i zawodową – wylicza Ada Zaorska, przewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej (PSOD). I podkreśla, że w rosnącej lawinowo liczbie przypadków nie da się zapewnić seniorom ich elementarnych praw bez codziennego wsparcia opiekunów rodzinnych i profesjonalnych.

Zaznacza, że prawa osób starszych nie kończą się na zapisach ustawowych: ich realizacja zależy w praktyce od dostępności opieki, liczby wyspecjalizowanych opiekunów oraz sprawnie działającego systemu wsparcia. – Jeszcze kilka lat temu szacowaliśmy, że brakuje nam w kraju około 20 tys. opiekunek i opiekunów. Od tego czasu problem jednak narósł i dziś szacujemy deficyt na dziesiątki tysięcy – alarmuje Ada Zaorska.

Powody są znane: w przeszłości opieka nad seniorami spoczywała niemal w całości na rodzinach, przede wszystkim kobietach (córkach, synowych, siostrach…) i była możliwa z uwagi na to, że seniorzy i ich opiekunki (opiekunowie) mieszkali w tej samej miejscowości lub bardzo blisko siebie. Dziś młodsze pokolenia porozjeżdżały się po całej Polsce – i dotyczy to przede wszystkim kobiet. Około 2 mln osób wyemigrowało m.in. do Wielkiej Brytanii i Irlandii na początku stulecia – ich rodzice w większości pozostali w kraju i nie mogą liczyć na codzienne wsparcie.

Wreszcie – na Zachód, głównie do Niemiec, ale też do Skandynawii, Belgii, Holandii, Francji, Włoch – wyjechało do pracy wiele tysięcy polskich opiekunek (rzadziej opiekunów); ściągnięcie przynajmniej części z nich do kraju wymagałoby stworzenia odpowiednich (konkurencyjnych) warunków, przede wszystkim finansowych (choć zdecydowanie nie tylko). Państwo polskie niemal w to nie inwestuje, a większości seniorów i ich rodzin samodzielnie nie stać na zapewnienie profesjonalnej opieki po stawkach np. niemieckich. W kolejnych latach będzie to jeszcze trudniejsze, ponieważ popyt na usługi opiekuńcze rośnie dynamicznie w całej Europie – wraz ze starzeniem się społeczeństw.

Cała Europa potrzebuje opiekunek i opiekunów dla osób starszych

Wedle kwietniowego raportu „The long-term care sector: Labour mobility and enforcement challenges” opublikowanego przez European Labour Authority, w sektorze opieki długoterminowej w Unii Europejskiej pracuje już ponad 3,2 mln osób, ale sektor ten szybko rośnie i będzie potrzebował coraz więcej ludzi. Powody są oczywiste:

  • Populacja osób 80+ w UE do 2040 r. zwiększy się o… 44 procent
  • Już dzisiaj żaden z krajów UE nie jest w stanie zaspokoić potrzeb opiekuńczych swoich obywateli własnymi siłami – wszyscy korzystają z usług pracowników mobilnych, zatrudnionych poza krajem obywatelstwa; pracownicy migrujący stanowią 14 proc. wszystkich oficjalnie zatrudnionych w opiece długoterminowej; w opiece domowej i całodobowej („live-in care”) odsetek migrantów jest zdecydowanie większy
  • System opieki w wielu państwach UE jest silnie zależny od pracowników z unijnych krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz spoza Unii
  • W Polsce od ponad dekady także korzystamy z pracy cudzoziemskich opiekunów i opiekunek, przede wszystkim z Ukrainy, a także z Gruzji i innych krajów.

- Polacy coraz rzadziej wybierają zawód opiekuna osób starszych, mimo że potrzeby są ogromne i będą nieuchronnie rosły. Lukę kadrową w dużej mierze wypełniają dziś opiekunowie z spoza UE. To oni pomagają zapewnić ciągłość opieki tysiącom seniorów. Bez pracowników zagranicznych system opieki nad osobami starszymi w Polsce znalazłby się w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego potrzebujemy nie tylko większego zainteresowania tym zawodem wśród Polaków, ale również sprawnych i przewidywalnych procedur umożliwiających legalne zatrudnianie opiekunów z zagranicy – podkreśla Ada Zaorska.

Wykaz zawodów deficytowych – prace wstrzymane

Przewodnicząca PSOD, podobnie jak cała branża, jest wstrząśnięta ogłoszeniem przez rząd wstrzymania prac nad wykazem zawodów deficytowych. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej „uzasadniło” ten krok wzrostem wskaźników bezrobocia. Przedstawiciele sektora opieki i ochrony zdrowia zwracają uwagę, że może to mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje nie tylko dla przedsiębiorców, ale przede wszystkim seniorów potrzebujących opieki i ich rodzin. Opiekunowie osób starszych, podobnie jak pielęgniarki i lekarze, figurują od wielu lat na liście profesji, w których najbardziej brakuje pracowników. Czy po wstrzymaniu przez rząd pracy nad wykazem zawodów deficytowych sprawi, że nagle kilkadziesiąt tysięcy Polek i Polaków zechce się, z dnia na dzień, zatrudnić w sektorze opieki?

Rządowy wykaz miał odzwierciedlać RZECZYWISTOŚĆ krajowego rynku pracy i ułatwić zatrudnianie pracowników z zagranicy na stanowiska, których Polki i Polacy nie chcą zajmować.

- Teraz słyszymy, że takiego ułatwienia nie będzie. Przeciwnie – od niemal roku mierzymy się z utrudnieniami w dostępie do pracowników w deficytowych profesjach. Grozi to ograniczeniem dostępu do godnej opieki dla seniorów, a więc pogwałceniem jednego z podstawowych praw człowieka. Powtarzam: Polska mierzy się z postępującym starzeniem społeczeństwa i rosnącymi brakami kadrowymi w sektorze opieki, więc potrzebujemy rozwiązań ułatwiających pozyskiwanie pracowników w zawodach, w których najbardziej ich brakuje. Liczymy, że temat ten wróci do dalszych prac i dialogu z zainteresowanymi środowiskami – kwituje szefowa PSOD.

Wykaz zawodów deficytowych. Warto znać FAKTY:

  • Wykaz zawodów deficytowych miał usprawnić procedury i umożliwić szybsze rozpatrywanie spraw dotyczących zawodów, w których od lat brakuje rąk do pracy. Szybsze, nie znaczy mniej uważne. Chodziło o nadanie im odpowiedniego priorytetu.
  • Publikacja wykazu nie miała oznaczać liberalizacji zasad zatrudniania: PSOD zgadza się, że większa kontrola jest korzystna i potrzebna. Nie może być jednak równoznaczna z całkowitym zamknięciem dostępu do specjalistów.
  • Nowe przepisy miały być sposobem na rozładowanie kolejek w urzędach wojewódzkich, gdzie sprawy legalizacji pobytu obcokrajowców coraz bardziej się blokują, a dokumenty piętrzą.
  • Potrzeby szybszego rozpatrywania spraw dotyczących zawodów medycznych i związanych z opieką potwierdzają zarówno dane demograficzne, jak i kolejne edycje „Barometru zawodów” - zawód opiekuna osób starszych i osób z niepełnosprawnościami niezmiennie znajduje się wśród najbardziej deficytowych profesji.
  • Polskie dane wpisują się w europejskie. Z najnowszego raportu Europejskiego Urzędu ds. Pracy (ELA) opublikowanego 8 czerwca br. („Labour Shortages and Surpluses in Europe 2025”) wynika, że w UE występują krytyczne niedobory pracowników. W sumie dotykają one 2617 profesji. Opieka zdrowotna i społeczna należą do sektorów najbardziej dotkniętych trwałymi niedoborami. Mobilni pracownicy i migranci pomagają łagodzić niedobory kadrowe, przy czym „istnieje niewykorzystany potencjał lepszego uznawania kwalifikacji i dopasowywania kompetencji migrantów do potrzeb rynku pracy, jak również zwiększania mobilności na wewnętrznym rynku”.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj