Rosomaki zostają z nami! PGZ i MON przedłużają licencję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 grudnia 2025, 09:32
KTO Rosomak z wieżą Hitfist 30P.
KTO Rosomak z wieżą Hitfist 30P./44 окрема механізована бригада
17 grudnia, w siedzibie Polskiej Grupy Zbrojeniowej podpisana zostanie kluczową umowę, która zapewni przyszłość jednej z najbardziej rozpoznawalnych konstrukcji polskiego przemysłu obronnego - transporterom Rosomak. Dokument przedłuża licencję na jego produkcję do 2034 roku. Dzięki tej decyzji Rosomak nie tylko pozostaje na linii montażowej, ale też zyskuje szansę na dalsze modernizacje i rozwój.

Licencja przedłużona: Rosomak bezpieczny do 2034 roku

Obecna umowa na produkcję Rosomaków wygasa z końcem 2028 roku, ale już teraz zapadła decyzja o jej kontynuacji na kolejne 6 lat. Nowe porozumienie obejmie lata 2029–2034, gwarantując ciągłość produkcji dla Wojska Polskiego oraz zachowanie miejsc pracy w zakładach zbrojeniowych w Polsce. Szczególnie ważne jest to dla fabryki w Siemianowicach Śląskich, która od lat odpowiada za montaż tych pojazdów.

rosomak
rosomak

Rosomaki są sercem polskich wojsk zmechanizowanych i pełnią kluczową rolę w wyposażeniu armii. Przedłużenie licencji to nie tylko gwarancja dostaw, ale i impuls do tworzenia nowych wersji specjalistycznych (wozów dowodzenia, medycznych i technicznych).

Pancerny sprawdzian w Afganistanie i na Ukrainie

Rosomak to nie tylko produkt "made in Poland", ale też sprzęt sprawdzony w najtrudniejszych warunkach. Transportery były intensywnie wykorzystywane podczas misji wojskowych, m.in. w Afganistanie oraz – ostatnio – w Ukrainie. Pojazdy zdobywały tam cenne doświadczenia bojowe, które przekładają się na ich dalsze ulepszanie.

Rosomaki służą na ukraińskim froncie już od 2023 roku.
Rosomaki służą na ukraińskim froncie już od 2023 roku.

Konstrukcja oparta na fińskim modelu Patria AMV została znacznie zmodyfikowana i dostosowana do polskich realiów. Rosomaki występują w wielu wersjach, w tym bojowych z nowoczesną wieżą ZSSW-30, a także jako wozy rozpoznania, ewakuacji medycznej czy transportery moździerzy.

Stryker na horyzoncie. Czy amerykańska konkurencja zagrozi Rosomakowi?

Decyzja o przedłużeniu licencji pojawia się w momencie, gdy Wojsko Polskie rozważa przejęcie około 200 używanych transporterów Stryker od armii amerykańskiej. Choć oferta USA może być finansowo korzystna, eksperci branży obronnej ostrzegają, że zbyt duże poleganie na sprzęcie z zagranicy może osłabić rozwój krajowej produkcji.

Ministerstwo Obrony Narodowej zapewnia, że Stryker nie zagrozi Rosomakowi i będzie raczej uzupełnieniem, a nie zastępstwem. Trwa analiza techniczna amerykańskich pojazdów, ale ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Należący do 1. Dywizji Pancernej U.S. Army transporter opancerzony Stryker w trakcie ćwiczeń.
Należący do 1. Dywizji Pancernej U.S. Army transporter opancerzony Stryker w trakcie ćwiczeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj