Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w Wilnie z prezydentem Polski i Litwy. Podczas wspólnej konferencji prasowej przywódcy Trójkąta Lubelskiego odpowiadali na pytania o przyszłe członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej.
Ukraina w Unii Europejskiej. Wołodymyr Zełenski wskazał datę akcesji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił o gotowości przystąpienia do UE w 2027 roku, zaś prezydent Litwy Gitanas Nauseda wskazał rok 2030. - Mówimy o konkretnej dacie, kiedy Ukraina będzie gotowa (...). Technicznie będzie w pełni gotowa w 2027 roku według naszego stanowiska - powiedział Zełenski.
Gitanas Nauseda wskazał z kolei, że mogą się pojawić różne czynniki, które przyspieszą albo opóźnią proces akcesji Ukrainy do UE. Podkreślił jednak, że jej członkostwo nie jest kwestią przyszłych pokoleń, a zadaniem dla obecnego pokolenia. - Być może w 2027 roku Ukraina mogłaby korzystać z większości czy ze wszystkich korzyści, a nasza data - 2030 rok - była uzasadniona tym, że proces nie jest prosty - zaznaczył.
Ukraina dołączy do UE w 2027 roku? Karol Nawrocki studzi emocje
Karol Nawrocki, odnosząc się do słów Zełenskiego, wskazał na wymogi formalne i skomplikowanie ścieżki akcesyjnej. Podkreślił, że wskazany przez Zełenskiego termin wstąpienia Ukrainy do UE już za rok może "trudno osiągalny", przez co mało realny. Zresztą polski prezydent już wcześniej mówił, że "jest przeciwnicy przystąpieniu Ukrainy do UE w tym momencie". Jednocześnie podkreślał, że Polska i jej sojusznicy powinni wspierać Kijów "ze strategicznego i geopolitycznego punktu widzenia".
Nawrocki na konferencji prasowej w Wilnie zwrócił uwagę, że choć od powstania styczniowego minęły 163 lata, to Rosja wciąż jest zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Wschodniej. - Polityki resetów z Federacją Rosyjską przemijają, a jedna rzecz się nie zmienia niezależnie od tego czy jest to Rosja carska, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina, to nasze kraje, dziś już niepodległe, wciąż mierzą się z tym samym problemem zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Dlatego tak ważne są formaty regionalne, do których jako prezydent Polski przywiązuję szczególne znaczenie - powiedział.
Polska z zaproszeniem na szczyt G20. "Reprezentant całego regionu"
Nawrocki oświadczył, że solidarnie z prezydentem Ukrainy i Litwy mają przekonanie, że relacje transatlantyckie, współpraca militarna, ekonomiczna i gospodarcza z USA jest dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej "oczywiście jednym z kierunków działań". - To także nas ze sobą łączy - powiedział.
Nawrocki poinformował, że podczas wizyty w Wilnie omówił też kwestie inwestycji infrastrukturalnych takich jak Via Baltica i Rail Baltica, które - jak zaznaczył - mają także znaczenie dla bezpieczeństwa w regionie. Prezydent przypomniał, że Polska otrzymała zaproszenie na szczyt G20 i będzie w tej grupie jako "reprezentant całego regionu (…) głosem naszych osiągnięć, naszej transformacji".
Natomiast prezydent Zełenski, nawiązując do rozmów z negocjatorami z Rosji i wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa, prowadzonych w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone nie zmniejszą presji na Rosję i będą nadal naciskać na nią poprzez sankcje. - Trzeba zatrzymać dostawy ropy z Rosji. Również rosyjska propaganda powinna być blokowana i to jest zadanie dla nas wszystkich - powiedział Zełenski.