Armia musi być gotowa teraz. Brytyjski generał bije na alarm
Brytyjskie wojska lądowe przechodzą przyspieszoną transformację, której celem jest osiągnięcie gotowości do prowadzenia działań wojennych w perspektywie najbliższych lat. Szef armii brytyjskiej generał Roland Walker podkreślił, że kluczowym zadaniem dowództwa jest reorganizacja sił zbrojnych. – Nie możemy czekać na idealną armię roku 2035. Musimy przekształcić tę armię, którą mamy dziś – zaznaczył generał, wskazując na konieczność natychmiastowego dostosowania struktur, zdolności i priorytetów do zmieniającej się sytuacji geopolitycznej na świecie.
Walker przedstawił ambitny harmonogram rozwoju zdolności bojowych. Jego celem jest podwojenie potencjału bojowego wojsk lądowych do 2027 roku w porównaniu z poziomem z 2024 roku, a następnie potrojenie go do końca obecnej dekady. Osiągnięcie tych założeń ma być możliwe dzięki połączeniu reorganizacji struktur, inwestycji w uzbrojenie oraz szerokiemu wykorzystaniu nowych technologii. Szczególną rolę w tym procesie ma odegrać sztuczna inteligencja, która – według generała – stanie się jednym z filarów przyszłego pola walki.
Modernizacja wojska przyśpiesza. Generał o rewolucji na polu walki
W tym kontekście generał Roland Walker przedstawił koncepcję "20:40:40", opisującą przyszłą strukturę rażenia brytyjskich wojsk lądowych. Zgodnie z nią jedynie 20 proc. potencjału bojowego miałoby pochodzić z klasycznych systemów, takich jak czołgi, bojowe wozy piechoty czy śmigłowce szturmowe. Pozostałe 80 proc. zapewniałyby systemy bezzałogowe oraz tanie, jednorazowe środki rażenia produkowane masowo. – To niedrogie, jednorazowe efektory, które można szybko wytwarzać i udostępniać na dużą skalę – podkreślił Walker, wskazując na potrzebę zwiększenia elastyczności i odporności sił zbrojnych w warunkach konfliktu o wysokiej intensywności.
Od września ubiegłego rokuWielka Brytania przeznaczyła ponad 200 mln funtów na rozwój krajowych systemów uzbrojenia. Generał zaznaczył, że środki wspierają zarówno budowę zdolności własnych formacji przeznaczonych do potencjalnych operacji bojowych, jak i kontynuację wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Jednocześnie Walker podkreślił, że koncentracja na systemach bezzałogowych nie może odbywać się kosztem ochrony i przeżywalności wojsk pancernych.
Czołgi wciąż mają znaczenie. Brytyjczycy nie rezygnują z ciężkiego pancerza
Zgodnie z aktualnym harmonogramem czołgi Challenger 3 mają osiągnąć wstępną gotowość operacyjną w 2027 roku. Równolegle przemysł zbrojeniowy musi rozwiązać problemy techniczne, które ujawniły się podczas eksploatacji gąsienicowych wozów rozpoznawczych Ajax. Brytyjska armia wiąże również duże nadzieje z programem Boxer, w ramach którego do służby ma trafić 600 kołowych transporterów opancerzonych. Projekt ten w przeszłości borykał się z opóźnieniami i trudnościami organizacyjnymi.
W obszarze artylerii generał Walker poinformował, że pierwsze samobieżne haubice RCH155 mają zostać dostarczone w 2029 roku. Jednocześnie postępują prace nad dostosowaniem transportera Patria 6×6 do brytyjskich wymagań w ramach programu CAVS. Istotnym elementem modernizacji ma być także wymiana floty pojazdów logistycznych i wsparcia. Armia planuje ogłoszenie przetargu na następców przestarzałych Land Roverów i Pinzgauerów, obejmującego ponad 13 tysięcy pojazdów w całych wojskach lądowych.