Rosjanie w pułapce. Polski ślad w tajnym handlu bronią

S-350, przeciwlotniczy
Rosjanie w pułapce. Polski ślad w tajnym handlu bronią/Wikimedia Commons
Rosjanie muszą zachować wielką ostrożność, by nie zdenerwować kolejnego mocarstwa nuklearnego, które właśnie zwróciło się do Kremla z prośbą o sprzedaż mu broni. Tym razem Moskwa nie jest jednak szczęśliwa, gdyż państwo to, które chce się bronić rosyjską bronią, po cichu wspiera Ukrainę, dostarczając jej mnóstwo amunicji. A po drodze nagle trafiono na polski ślad.

Przed Moskwą stanął poważny strategiczny problem, gdyż pojawiło się kolejne państwo, chcące wyposażyć swe siły zbrojne w rosyjskie systemy przeciwlotnicze. Klientem jest nie byle kto, bo Pakistan, ale tym razem pójście mu na rękę może wpędzić Rosję w niemałe tarapaty.

Rosjanie mają problem. Sprzedać, czy nie sprzedać?

Wydawać by się mogło, że zyskowna transakcja powinna cieszyć Moskwę, która dzięki niej mogłaby zdobyć kolejnego przyjaciela, co w czasie, gdy objęta jest zachodnimi sankcjami, mogłoby pomóc jej gospodarce. Pakistan bowiem chce kupić, nieznaną na razie liczbę systemów przeciwlotniczych S-350 Witiaź, by wykorzystać je do obrony w niekończącym się od lat konflikcie z Indiami. I tu właśnie pojawia się problem, gdyż Rosji również zależy na uznaniu najludniejszych obecnie na świecie Indii, a rzekoma przyjaźń między przywódcami obydwu państw manifestowana jest na każdym kroku.

„Rosja musi delikatnie zarządzać swoimi sojuszami, aby zapobiec zaostrzeniu długotrwałej rywalizacji między Indiami a Pakistanem. Ponieważ sieć obronna Indii jest teraz częściowo zależna od S-400 w obronie przed potencjalnymi zagrożeniami powietrznymi, Rosja wydaje się obawiać podsycania regionalnego wyścigu zbrojeń” – analizują sytuację eksperci z portalu Bulgarian Military.

I tak z jednej strony zgoda na sprzedaż Pakistanowi S-350 zdenerwowałaby Hindusów, a odmowa zaś spowodować może, że Pakistan przestanie się kryć i oficjalnie zacznie sprzedawać Ukrainie produkowaną u siebie amunicję artyleryjską. Ta zaś, jak wynika z międzynarodowego śledztwa, płynie już na front, ale na razie transakcje są skrupulatnie ukrywane.

Polski ślad w pakistańskim handlu bronią

Sam fakt pojawienia się pakistańskiej amunicji na Ukrainie potwierdzić miały ujawnione na niektórych nagraniach z linii frontu numery seryjne na pociskach. I choć oficjalnie Pakistan wyparł się wojskowych powiązań z Ukrainą, to w wyniku dochodzenia namierzono łańcuszek firm, dzięki którym pociski docierać mają z Azji na front.

„Śledztwa wykazały, że pakistańska amunicja, taka jak pociski artyleryjskie 122 mm i 155 mm, kluczowe dla ukraińskich operacji wojskowych, często przechodzi przez kraje trzecie. Ten okrężny łańcuch dostaw jest obsługiwany przez wyrafinowaną sieć firm logistycznych, które zapewniają płynny przepływ broni przez punkty kontrolne i granice(…). Raporty wskazują, że niektóre z tych przesyłek przechodzą przez kraje takie jak Polska i Rumunia, wykorzystując firmy logistyczne specjalizujące się w transferze amunicji z jednego końca Europy na drugi”- przytacza wyniki śledztwa portal Bulgarian Military.

System przeciwlotniczy S-350 Witaź, którym zainteresowany jest Pakistan, to dość nowoczesna broń, choć o klasę niższa od produkowanych obecnie S-400. Posiada możliwość śledzenia i atakowania do 16 celów, które razić może w odległości do 60 km od wyrzutni i na wysokości od 10 do 30 000 metrów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
oprac. Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosjanie w pułapce. Polski ślad w tajnym handlu bronią »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj