Nocny cios w Rosję. Spokojne miasto zadrżało w posadach

Aeroprakt A-22 Foxbat, dron, samolot
Nocny cios w Rosję. Spokojne miasto zadrżało w posadach/Wikimedia Commons
Rosjanie otrzymali cios, jakiego nie spodziewali się w najczarniejszych snach. Uderzono ich w miejsce, które z racji oddalenia od linii frontu uważali za spokojne i bezpieczne, ale jak się okazuje, do chwili, gdy nad miastem pojawiły się eksperymentalne ukraińskie maszyny. Ucierpieć miała baza, służąca do przygotowywania ataków na ukraińskie miasta.

Poranny atak musiał być potężny, gdyż obojętnie wobec niego nie przeszły nawet rosyjskie agencje informacyjne, podając jednak tylko, że nad miastem zniszczono wrogiego drona. Tymczasem, jak donoszą mieszkańcy miejscowości, podpierając się filmami, prawda okazała się zgoła odmienna.

Rosjanie trafieni w samo serce spokojnej republiki

Zaskakuje już sam cel ukraińskiego ataku, bowiem tym razem stało się nim miasto Kaspijsk w odległym Dagestanie. Republika ta, teoretycznie nosząca miano autonomicznej, wchodzi w skład Federacji Rosyjskiej i położona jest w odległości około 1000 km od granic Ukrainy. Oznacza to, iż ukraińska broń niezauważenie przeleciała nad ogromną połacią Rosji, nie natykając się na żadną obronę przeciwlotniczą.

Pierwsze doniesienia o wybuchach w Kaspijsku pojawiły się skoro świt, a obudzeni eksplozjami mieszkańcy miasta uwiecznili ten moment na licznych filmach. Pociski spadły między innymi na bazę wojskową oraz bazę marynarki wojennej. Władze Dagestanu, podobnie jak rosyjskie media, przyznają się do przechwycenia jednego z dronów, ale słowa nie wspominają o udanych atakach, które jak na dłoni widać na zamieszczonych w sieci filmach. Mieszkańcy miasta w mediach społecznościowych donoszą o nawet sześciu eksplozjach.

W ocenie specjalistów, Ukraińcy wybrali Kaspijsk nie bez powodu, bowiem znajdująca się w tym mieście baza morska służy do zaopatrywania rosyjskich okrętów w rakiety Kalibr, które używane są następnie do atakowania ukraińskich miast.

Małe samoloty wykiwały Rosjan

Uważni obserwatorzy, przeglądający zamieszczone w sieci zdjęcia, od razu zwrócili uwagę na sprzęt, jakiego Ukraińcy mieli użyć do zaatakowania Kaspijska. Nieco co prawda niewyraźna, ale dająca się rozpoznać sylwetka drona wskazuje, iż do ataku użyto maszyny własnej produkcji, czyli Aeroprakt A-22 Foxbat. Ten ultralekki samolot oblatany został w 1996 roku, ale dopiero po dwóch latach wojny z Rosją Ukraińcy postanowili przekształcić go w maszynę bezzałogową.

Atak Foxbata na Kaspijsk, miasto, które do tej pory nie miało okazji zapoznać się z koszmarem wojny, to nie był jednak debiut tej maszyny. W kwietniu tego roku tymi samym dronami zaatakowano fabrykę Shahedów w Tatarstanie, położonym ok. 1200 km od granic Ukrainy. Teraz Ukraińcy sięgnęli równie daleko, na samo rosyjskie zaplecze, gdzie agresorzy dotychczas czuli się całkiem bezpiecznie. Kilka dni temu ukraińskie drony zaatakowały również Czeczenię, republikę rządzoną przez Ramzana Kadyrowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNocny cios w Rosję. Spokojne miasto zadrżało w posadach »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj