Rosja szykuje inwazję na Polskę? Alarmujące słowa brytyjskiego oficera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2025, 07:56
[aktualizacja 9 września 2025, 12:52]
Rosja szykuje inwazję na Polskę? Były oficer alarmuje: Sytuacja jak przed wojną w Ukrainie
Rosja szykuje inwazję na Polskę? Alarmujące słowa brytyjskiego oficera/ShutterStock
Brytyjski dziennik "The Sun" ostrzega, że Rosja może szykować się do nowej inwazji w Europie. Według Philipa Ingrama, byłego wysokiego rangą oficera brytyjskiego wywiadu wojskowego, celem Władimira Putina mógłby stać się przesmyk suwalski. Ekspert podkreśla, że obecna sytuacja coraz bardziej przypomina pierwsze etapy rosyjskiej agresji na Ukrainę z 2022 roku.

Przesmyk suwalski, czyli około 100-kilometrowy pas ziemi między Polską a Litwą, od lat nazywany jest najbardziej wrażliwym punktem wschodniej flanki NATO. To najkrótsza droga łącząca rosyjską enklawę Kaliningrad z Białorusią. Philip Ingram uważa, że gdyby Rosja zajęła przesmyk suwalski, to Litwa, Łotwa i Estonia zostałyby odcięte od ich sojuszników z NATO.

Putin szykuje się do inwazji na Polskę? Alarmujące słowa brytyjskiego oficera

Ingram ostrzega, że Rosja wysyła niepokojące sygnały, które mogą wskazywać na przygotowania do kolejnej ofensywy. – Obserwujemy wzrost obecności wojsk rosyjskich w Kaliningradzie i na Białorusi, nagłe ćwiczenia wojskowe i nietypowe ruchy wojsk. Mamy do czynienia z wojną hybrydową, zakłócaniem GPS, sabotażem podmorskich kabli i tzw. zielonymi ludzikami – powiedział były oficer w rozmowie z "The Sun".

Jego zdaniem obecne działania Rosji przypominają etapy poprzedzające pełnoskalową inwazję na Ukrainę. – Masowe kampanie dezinformacyjne i propagandowe Kremla często stanowią preludium do realnych działań militarnych – stwierdził Ingram. Dodał, że "należy to interpretować jako poważny sygnał ostrzegawczy".

Największy atak dronów od początku wojny. Ukraina płonie, a Rosja grozi NATO

Obawy dotyczące możliwej eskalacji w Europie wzmacniają wydarzenia z ostatnich dni. Rosja przeprowadziła największy od początku wojny atak dronów na Ukrainę, w wyniku którego w Kijowie zginęły cztery osoby, w tym dwumiesięczne dziecko i jego matka.

Jednocześnie Władimir Putin spotkał się w Pekinie z Xi Jinpingiem i Kim Dzong Unem podczas uroczystości z okazji 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Chiny zaprezentowały wówczas hipersoniczne rakiety, lasery bojowe, roboty-psy i nowe drony, wysyłając – zdaniem komentatorów – jasny sygnał pod adresem Zachodu.

Prezydent Chin ostrzegł, że świat wkrótce stanie przed wyborem między "pokojem a wojną". Putin natomiast oświadczył, że zawarcie pokoju z Wołodymyrem Zełenskim jest "niemożliwe", a żołnierze NATO wysłani na Ukrainę będą traktowani jako "legalne cele".

Nowa mapa ujawnia plany. Rosja chce Mikołajowa i Odessy, Ukraina w potrzasku

Niepokój budzą także sygnały płynące z samej Moskwy. "The Sun" ujawnił, że podczas nagrania z rosyjskiego Ministerstwa Obrony zauważono mapę Ukrainy, na której jako terytorium Rosji oznaczono nie tylko cztery wcześniej anektowane regiony (Donieck, Ługańsk, Zaporoże i Chersoń), ale także Mikołajów i Odessę. To może oznaczać, że Kreml planuje dalsze działania ofensywne i próbę odcięcia Ukrainy od Morza Czarnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: The Sun
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj