100 dni rządu Donalda Tuska. Są obietnice, których lepiej nie realizować [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 marca 2024, 08:31
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Sto dni każdego rządu to zawsze okazja do rytualnych rozliczeń. W przypadku gabinetu Donalda Tuska nie są one zresztą może nawet rytualne, ponieważ podczas kampanii dużo słyszeliśmy o tym, co się stanie na starcie kadencji. Tyle że nie w każdym przypadku dążenie do realizacji zapowiedzi byłoby rozsądne. Czasami wręcz przeciwnie.

W tych dniach głośno jest zwłaszcza o składce zdrowotnej dla przedsiębiorców i podwojeniu kwoty wolnej. Jeśli chodzi o składkę – jak słyszymy – od kilku dni jest szlifowany ostateczny wariant zmian, oparty na założeniach, że nikt z zaintersowanych nie powinien stracić, nowy system ma nie być zbyt skomplikowany i dla dużej części przedsiębiorców ma oznaczać faktycznie niższe składki. Jak wynika z naszych informacji, dlatego przepadła koncepcja wielu progów ze składką ryczałtową. – Premier nie chciał czterech, pięciu progów i różnych stawek – mówi nasz rozmówca z rządu. Ostatatecznie miała wygrać koncepcja, w której 80–90 proc. przedsiębiorców zapłaci mniej niż dziś, a dla reszty obciążenia pozostaną bez zmian. To będzie kosztować: przedsiębiorcy mają zyskać 5–6 mld zł, tyle też straci Narodowy Fundusz Zdrowia. To mniej więcej połowa kosztów, jakie niósłby za sobą powrót do poprzedniego systemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj