„Jeśli uzyskasz pozytywny wynik w teście wykrywającym Covid-19, pracownik służby zdrowia pomoże w całkowicie zanonimizowanym umieszczeniu twoich danych w krajowej bazie” - tłumaczył szef rządu.

Trudeau wyjaśnił, że w bazie danych, przechowywanej na terenie Kanady, będzie informacja o numerze przyporządkowanym do danego testu, w sposób uniemożliwiający identyfikację osoby, telefonu i miejsca pobytu.

Premier zachęcał Kanadyjczyków do ściągania na telefony aplikacji, gdy będzie już ogólnie dostępna. Tłumaczył, że jeśli ktoś zainstaluje aplikację, a znajdzie się w pobliżu osoby, która została przetestowana z wynikiem dodatnim i ma zainstalowaną aplikację zawierającą stosowny kod, otrzyma powiadomienie, że mógł mieć kontakt z osobą zarażoną.

„Taka notyfikacja zachęci do skontaktowania się z publiczną służbą zdrowia” - powiedział Trudeau, wskazując, że w chwili gdy znoszone są ograniczenia związane z pandemią, potrzebne są inne skuteczne narzędzia monitorowania.

Aplikacja działa w sposób uniemożliwiający identyfikację zarówno osoby testowanej, jak i osób, które mogły mieć z nią kontakt, a w trakcie prac konsultowano się z federalnym komisarzem ds. prywatności - podkreślił Trudeau. Właśnie na problem prywatności zwracali uwagę eksperci i same urzędy odpowiedzialne za ochronę danych.

Reklama

Premier zapewnił, że Apple i Google, które współpracowały z Canadian Digital Service, czyli rządową grupą pracującą nad cyfryzacją usług dla obywateli, oraz kanadyjskimi firmami Blackberry i Shopify nad aplikacją, umożliwiły takie jej parametry w systemach operacyjnych, że nie zużywa ona baterii, ponieważ nie jest cały czas aktywna.

Dopiero w chwili, gdy użytkownik telefonu z aplikacją znajdzie się w pobliżu osoby, której aplikacja zawiera informację o pozytywnym teście, nastąpi wymiana informacji między telefonami. Tak odniósł się Trudeau do porażek rozwiązań proponowanych w innych krajach, gdzie jednym z problemów jest konieczność częstego ładowania baterii telefonu.

Miesiąc temu Trudeau mówił, że rząd ma nadzieję na możliwość wskazania jednej aplikacji, rekomendowanej we wszystkich prowincjach. Odrębną aplikację monitorującą ma już Alberta. Proponowana przez Ottawę aplikacja ma być dostępna na początku lipca w prowincji Ontario, której rządowy Ontario Digital Service był również partnerem rządu federalnego. Trudeau powiedział, że liczy na udział kolejnych prowincji w programie.

Jak wyjaśniali podczas czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciele władz Ontario, aplikacja COVID Alert nie zbiera żadnych danych, natomiast wysyła losowo generowany kod i sygnał Bluetooth do telefonów z zainstalowaną aplikacją. Powiadomienie o możliwym kontakcie z osobą chorą pojawia się na ekranie telefonu. Aplikacja została zbudowana z użyciem kodu open-source, we współpracy z grupą wolontariuszy z ottawskiej platformy zakupów online Shopify i grupą ochotników z Blackberry, którzy przeprowadzili audyt bezpieczeństwa. Podobne aplikacje używane są w Japonii i Niemczech.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ ap/