Szabla Komendanta. Notatki Kesslera odpowiadają na ważne pytania o Piłsudskiego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 listopada 2021, 06:30
Józef Piłsudski pomnik w Warszawie
<p>Józef Piłsudski - pomnik w Warszawie</p>/ShutterStock
Oficjalny przekaz sanacyjnych władz brzmiał następująco: „Wskrzesiciel Polski oraz jej zbawca pojawił się w Warszawie, gdy został uwolniony przez Niemców”. Tyle musiało wystarczyć, ale to nie była cała prawda.

Po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego obóz sanacyjny obwołał go niemal świętym, a i wcześniej możliwość zadawania pytań o życiorys narodowego herosa była ograniczona. Uchwalenie w 1938 r. ustawy o ochronie jego imienia ograniczyło je do minimum. Oficjalny przekaz brzmiał następująco: „Wskrzesiciel Polski oraz jej zbawca pojawił się w Warszawie w listopadzie roku 1918, gdy został uwolniony przez Niemców”. Tyle musiało wystarczyć. Udzielenie odpowiedzi na pytania, których przez długie dziesięciolecia nie zadawano, jest dziś możliwe dzięki fascynującym notatkom hrabiego Harry’ego Kesslera. Ich fragmenty przybliżył polskiemu czytelnikowi prof. Marek Zybura. Można się z nimi zapoznać dzięki kompilacji zatytułowanej „Moja polska misja”, która ukazała się nakładem poznańskiego wydawnictwa Nauka i Innowacje.

Karl Schlögel trafnie określa ten fascynujący dokument mianem protokołu stulecia. „Już od pierwszych stron – podkreśla niemiecki historyk – ten dziennik wciąga nas w swój zaklęty krąg. Jest zwięzły jak notatka, która ma utrwalić jedynie jakiś fakt czy wydarzenie – samo w sobie błahe, lecz w kontekście nabierające znaczenia. Jest szczegółowy, jakby piszący nie musiał się spieszyć, jakby miał dosyć tego, co najcenniejsze: wolnego czasu. Autor szlifuje każde sformułowanie, aż trafia ono w sedno, i to od razu, bez pudła. (…) Wszystko, co interesujące, wpada w pole widzenia”.

Autor „Dzienników” przyszedł na świat jako Harry Clemens Ulrich Kessler. Jego matka Alice Harriet hrabina Kessler była córką Henry’ego Blosse-Lyncha – oficera Królewskiej Marynarki Wojennej i dowódcy anglo-indyjskiej floty w Bombaju. Pradziadek Robert Taylor poświęcał się pracy artystycznej oraz nadzorowaniu wykopalisk archeologicznych na Bliskim Wschodzie. Harry od najmłodszych lat czuł się obywatelem świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj