Forsal logo

Matyja: Historia jest traktowana przez obecną władzę w kategoriach sztampy akademii szkolnych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 lipca 2021, 09:30
Pałac Saski
<p>Pałac Saski</p>/Narodowe Archiwum Cyfrowe
Po rodzinie jest tylko naród i państwo, pośrednie szczeble są słabo obecne. Gdy opuściłem Warszawę, to zobaczyłem Polskę, która pod wieloma względami jest podobna do stolicy, a pod wieloma – ciekawsza. Tyle że jej się nie słucha

Z Rafałem Matyją rozmawia Emilia Świętochowska

Co pan sądzi o planowanej przez PiS odbudowie Pałacu Saskiego?

Jestem ogromnie sceptyczny. Po pierwsze, Pałac Saski nie jest dla mnie oczywistym symbolem polskiej państwowości, takim jak Zamek Królewski, Wawel czy – w nieco innym sensie – katedra w Gnieźnie. Po drugie, znaleźliśmy się w punkcie, w którym władze powinny pokazać, że rozumieją pewne konieczności pocovidowe. Mamy zapaść części sektora publicznego. Można było przynajmniej poczekać na lepszy moment, żeby startować z czymś takim jak odbudowa pałacu. Nie rozumiem tej decyzji również o tyle, że jest wiele wymownej symboliki w samotnym Grobie Nieznanego Żołnierza. Choć nieco już zepsutej.

Zepsutej przez pomnik smoleński?

Tak. Pomnik smoleński, który władza postawiła na placu Piłsudskiego, jest dziwaczny i niezrozumiały. To próba uczynienia z katastrofy bohaterstwa, porównywalnego z obroną kraju. Poza tym nie stał się częścią oddolnej pamięci społecznej, lecz symbolem pewnej władzy.

W najnowszej książce „Miejski grunt. 250 lat polskiej gry z nowoczesnością” pisze pan, że odbudowa Zamku Królewskiego w czasach gierkowskiej modernizacji była świadectwem narodowych aspiracji ówczesnej ekipy rządzącej, a także służyła społecznej legitymizacji reżimu.

I nie mam wątpliwości, że Zamek Królewski należało odbudować. Ale Pałac Saski nie jest dla mnie symbolem niepodległości. Nie chcę uprawiać taniej demagogii, wiem, że nie każde pieniądze publiczne można przeznaczyć na wszystko. Nie jestem nawet przeciwko wydawaniu funduszy z budżetu na budynki symboliczne, ale skoro tak, to raczej pomyślałbym o lepszym gmachu parlamentu. Ten obecny niespecjalnie spełnia swoją rolę jako symbol demokratycznego i suwerennego państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Emilia Świętochowska
Emilia Świętochowska

Redaktorka i dziennikarka DGP Magazynu na Weekend. Pisze o polityce i społeczeństwie USA. Przeprowadza wywiady z ekspertami na aktualnie ważne tematy: od erozji demokracji i migracji, po wojny kulturowe i zdrowie psychiczne. Na łamach DGP nie zajmowała się już chyba tylko podatkami.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj