Mężczyźni nigdy nie mieli tak niewielu przyjaciół. Płacą za to wysoką cenę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 sierpnia 2022, 06:30
samotność, depresja, psychologia
<p>Mężczyźni nigdy nie mieli tak niewielu przyjaciół. Płacą za to wysoką cenę</p>/ShutterStock
Społeczna izolacja negatywnie wpływa na zdrowie. W USA mówi się już o „kryzysie przyjaźni”, który ma swoje przerażające konsekwencje – czytamy w portalu Vox.

Wspomniany kryzys dotyka przede wszystkim mężczyzn. Ich odsetek deklarujący posiadanie co najmniej 6 bliskich przyjaciół spadł w okresie pomiędzy 1990 a 2021 rokiem o połowę (z ponad 50 do 25 proc.). Jeden na pięciu samotnie żyjących mężczyzn twierdzi, że nie ma bliskich przyjaciół.

Ma to swoje poważne negatywne skutki – czytamy. Badania pokazują, że społeczna izolacja osłabia układ odpornościowy oraz zwiększa prawdopodobieństwo zapadnięcia na takie schorzenia jak choroba Alzheimera, wysokie ciśnienie krwi, zaburzenia snu, choroby serca, cukrzyca czy nowotwory. Zdaniem niektórych badaczy przyczynia się także do nasilenia społecznej przemocy.

Przyczyny kryzysu

Dlaczego mężczyźni mają tak duże problemy z budowaniem i utrzymywaniem przyjaźni? – pyta retorycznie Vox. Jednym z głównych powodów jest długie mieszkanie z rodzicami, które nie sprzyja społecznej aktywności. Kolejnym są przekształcenia zachodzące na rynku pracy, w tym telepraca, częste zmiany zatrudnienia i wydłużenie czasu pracy.

Ważną częścią problemu jest kultura i socjalizacja. Na Zachodzie nadal dominuje model, w którym chłopcy są wychowywani na twardzieli i stoików, którzy nie mają prawa do słabości. Dzieje się to kosztem emocjonalnego rozwoju i zdolności do budowania głębokich więzi. Badania pokazują, że mężczyźni znacznie rzadziej od kobiet dzielą się z innymi swoimi emocjami i uzyskują od nich psychiczne wsparcie.

Najbardziej tragiczną konsekwencją społecznej izolacji mężczyzn są samobójstwa. Mężczyźni ponad czterokrotnie częściej odbierają sobie w USA życie niż kobiety.

Jedną z recept na poprawę sytuacji może język – wynika z artykułu. Psycholog kliniczny Ronald F. Levant zwraca uwagę na niezdolność mężczyzn do przekładania własnych stanów emocjonalnych na słowa. Badanie, którego jest współautorem, wskazuje, że mężczyźni z powyżej wskazanym problemem mają niższą satysfakcję z posiadanych relacji, jakość relacji oraz większy lęk przed intymnością.

Może pora przedefiniować, co to znaczy być „dobrym mężczyzną”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj