Elon Musk zaprezentował chip mózg-komuter. Będziemy w stanie łączyć się ze sztuczną inteligencją?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 sierpnia 2020, 14:02
Firma Neuralink Elona Muska, w czasie transmitowanego na żywo wydarzenia pokazała chip, który ma pozwalać na łączenie mózgu z komputerami. Na razie wszczepiono go świni. W przyszłości taki układ ma pomagać ludziom sparaliżowanym, pozwalać na sterowanie różnymi urządzeniami, grami, a nawet na podłączenie do sztucznej inteligencji - twierdzą autorzy rozwiązania.

Założony przez Elona Muska startup Neuralink postawił sobie cel, aby pewnego dnia zacząć łączyć mózgi z komputerami. W trakcie transmitowanej online prezentacji firma pokazała prototyp chipu, który w przyszłości ma właśnie to umożliwić. W trakcie demonstracji pokazano układ wielkości monety, który wszczepia się do czaszki. Odchodzą od niej ultra-cienkie przewody, które wędrują do mózgu.

Wcześniejsza wersja była przystosowana do mocowania za uchem.

Tym razem chip udało się już wszczepić, choć na razie tylko świni o imieniu Gertrude.

Układy tego typu mają mieć liczne zastosowania - mówią autorzy rozwiązania. Po pierwsze, mają pomagać osobom sparaliżowanym, które sterując komputerem, będą mogły komunikować się z otoczeniem. „Jestem pewien, że w długiej perspektywie możliwe będzie przywracanie pełnej władzy nad ciałem” - powiedział Musk znany ze stwierdzenia, że „chce umrzeć na Marsie, chociaż nie w czasie lądowania”.

W podobny sposób chip ma pozwolić na sterowanie różnymi urządzeniami czy nawet komputerowymi grami.

Jednak biznesmen-wizjoner idzie dalej. Według niego możliwe będzie podnoszenie intelektualnych możliwości człowieka. Od pewnego czasu ostrzega on bowiem przed sztuczną inteligencją, która według niego (i części innych ekspertów) może przerosnąć człowieka i stworzyć dla ludzkości zagrożenie. Rozwiązanie problemu miałoby polegać na tym, że ludzie sami podłączą się do komputerów, aby za nimi nadążyć.

To na razie fantastyka, ale przynajmniej część z przedstawionych planów technicznie może być możliwa do realizacji. Inne wszczepiane do mózgu implanty już bowiem istnieją. Stosuje się je np. do stymulacji mózgu w chorobie Parkinsona czy epilepsji. Prowadzono już badania, w których z pomocą implantu sparaliżowane osoby na podstawowym poziomie komunikowały się z komputerem, poruszały ramieniem robota czy nawet własną ręką.

Nad wszczepianymi do mózgu chipami pracują też inne firmy. Jedna z nich to Kernel, założona przez Bryana Johnsona, który za 800 mln dol. sprzedał PayPalowi swój obsługujący płatności startup Braintree. Przed czterema laty właściciel Facebooka Mark Zuckerberg kupił z kolei CTRL-labs - startup, który pracuje nad nieinwazyjnymi neuronalnymi interfejsami. W 2019 roku Zuckerberg zmienił tę firmę w Reality Labs, która za cel stawia sobie „fundamentalną zmianę tego, jak komunikujemy się z technicznymi urządzeniami”. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj