Była to trzecia z ośmiu planowanych faz narodowej inicjatywy. Kolejny etap przewiduje około 300 lotów dziennie nad otwartymi obszarami. W trakcie prób sprzęt będzie wykonywał różne zadania – m.in. dostarczał krew do centrum medycznego Sheba w Tel HaShomer, testował system oraz analizował zachowanie w powietrzu.

Nowa metoda dostarczania ma przyczynić się do poprawy jakości powietrza – ograniczając zanieczyszczenia – a także zminimalizować ruch na drogach. W przyszłości drony mają transportować leki, żywność, sprzęt oraz odzież.

Program to efekt współpracy Izraelskiego Centrum dla Rewolucji Przemysłowej (C4IR) przy Izraelskim Urzędzie ds. Innowacji, Izraelskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ICAA) i Urzędu Inteligentnego Transportu przy Ayalon Highways oraz zagranicznego promowania korzystania z usług dronów – informuje „Times of Israel”.

„Zbliżamy się do dnia, w którym będziemy mogli zamawiać żywność, ubrania lekarstwa itp. za pomocą dronów w ramach ogólnokrajowej sieci, która będzie ekonomicznie opłacalna dla ludzi, a także pomoże przenieść część ruchu z drogi w powietrze” – powiedziała Daniella Partem, szefowa C4IR w Innovation Authority.

Jak zaznaczyła, projekt ws. dostaw z użyciem dronów był tworzony „stopniowo, krok po kroku”, by zadbać o środki bezpieczeństwa. Partem dodała jednak, że metoda niesie w sobie obawy, chodzi tu m.in. o niebezpieczeństwo dla ptaków oraz ewentualne zagrożenia i trudności dotyczące latania w obszarach mieszkalnych. Jej zdaniem praca nad rozwiązaniami w tej kwestii jest w toku.

Obecnie drony pracują w promieniu 5 km. Ich ładunek może wynosić około 2,5 kg. Celem na przyszłość jest zwiększenie obszaru pracy oraz zawartości dostawy. Izraelski Urząd ds. Innowacji zapowiada, że w przyszłym roku sprzęt będzie zdolny do wykonywania misji w promieniu 100 km .

Z relacji Partem wynika, że większość firm, pracujących przy akcji, pochodzi z Izraela. „Tworzymy przyjazne środowisko dla dobra ludzi” – oceniła szefowa C4IR.

Sagi Dagan wiceprezes ds. wzrostu w Izraelskim Urzędzie ds. Innowacji, podkreśliła z kolei, że zaletą projektu jest mnogość firm i stron zaproszonych do wzięcia udziału w tworzeniu konkurencyjnego rynku, który nie może być zdominowany przez jednego "gracza". „Izrael ma przewagę konkurencyjną pod względem technologii, dronów i zarządzania ruchem lotniczym, wszystko jest współprojektowane poprzez regulacje i rynek oraz ustalenie nowych zasad poprzez pracę w terenie. To bardzo unikalne” – stwierdziła Dagan.

Loty są obecnie obsługiwane przez osiem firm, które współpracują z izraelską policją, strażą pożarną i dowództwem frontu IDF.

Dziennikarze i przedstawiciele prasy na plaży Hatzuk w północnym Tel Awiwie mieli okazję poznać umiejętności maszyn przy transporcie produktów. Podczas prezentacji uczestnicy spotkania zobaczyli, jak dron dostarcza żywność, która została zamówiona przez aplikację. Na pokładzie drugiego z dronów było piwo. Kolejna prezentacja odbyła się natomiast na plaży w południowym Tel Awiwie – tam maszyna dostarczyła lody.