Fabryki Samsunga staną? Pracownicy żądają podwyżek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 marca 2024, 13:11
Samsung
Przez impas w negocjacjach znacząco rośnie wizja pierwszego w 55-letniej historii firmy strajku./Shutterstock
Negocjacje płacowe pomiędzy związkami zawodowymi a zarządem Samsung Electronics utknęły w martwym punkcie. Propozycje obu stron bardzo się od siebie różnią. 

W lutym odbyło się pierwsze spotkanie, na którym Krajowy Związek Samsung Electronics Union odrzucił ofertę władz Samsunga dotyczącą podwyżki wynagrodzeń o 2,5 proc. Chociaż firma skorygowała potem ofertę, zwiększając ją do 2,8 proc., i dodając do niej dodatkowe świadczenia, takie jak dłuższe urlopy i objęcie opieką medyczną małżonka pracownika oraz wydłużenie urlopu macierzyńskiego, to wciąż pozostaje ona znacznie poniżej żądanej przez związek podwyżki wynoszącej 8,1 proc.

Przez impas w negocjacjach znacząco rośnie więc wizja pierwszego w 55-letniej historii firmy strajku. 

Rząd w roli rozjemcy

Kolejna tura negocjacji ma się odbyć w najbliższych dniach, a na tym etapie rozjemcą w sporze jest już rządowa Centralna Komisja Pracy. Najpierw zostaną wysłuchane argumenty obu stron, po czym ma im zostać przedstawiony plan ugody. Jeśli którakolwiek ze stron odrzuci propozycję, związek ma prawo do protestu.

odmowa polecenia służbowego czy można odmówić nie polecenie służbowe
 

Istnieje wiele opcji, jedną z nich jest strajk” – powiedział Kim Hang-yeol, szef jednego z czterech związków zawodowych reprezentujących pracowników Samsung Electronics.

Jednak sami związkowcy zdają sobie sprawę z tego, że Samsung jest w tym momencie kluczową firmą jeżeli chodzi o światowy rynek procesorów. „Nie chcemy strajku na linii chipów. Zatrzymanie linii produkcyjnych uczyniłoby nas wrogiem publicznym” – stwierdził Lee Hyun-kuk, inny urzędnik związkowy cytowany przez portal Yahoo.com.

Strajk jest ostatecznością

Związki zawodowe powstały w Samsungu dopiero w 2010 r., wcześniej pracownicy nie mieli swojego przedstawicielstwa.  „Samsung Electronics, na którą w przeszłości nie miały wpływu działania związkowe, musi postrzegać związki zawodowe jako partnera. Jednak związkom zawodowym może być trudno strajkować ze względu na negatywne opinie społeczeństwa na temat takiej postawy pracowników”, stwierdził Taeyoon Sung, profesor ekonomii na Uniwersytecie Yonsei, komentując ostatnie wydarzenia. 

Podobna sytuacja miała miejsce w 2022 r. Wtedy również punktem spornym były podwyżki. Obu stronom udało się jednak osiągnąć porozumienie i nie doszło do eskalacji protestów. Przede wszystkim dlatego, że organizacje pracownicze wynegocjowały zapis prawa do strajku, którego wcześniej nie posiadały. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj