Pacific Grove to urocze kalifornijskie miasteczko nad brzegiem Oceanu Spokojnego, oddalone o ponad godzinę drogi na północ od Doliny Krzemowej. Przy głównej ulicy, między firmą cateringową a butikiem z bibelotami dla domu, gabinet prowadzi David Wright, internista specjalizujący się w leczeniu chorób zakaźnych. W lutym o jego niewielkiej klinice dowiedział się cały kraj.

Okazało się, że od trzech lat współpracuje on z firmą Ambrosia Healthcare Jesse’a Karmazina. A właśnie w lutym Agencja Żywności i Leków (FDA, Food and Drug Administration) zamknęła Ambrosia Healthcare pod zarzutem działania na szkodę ludzkiego zdrowia. A dokładnie – za zabiegi przetaczania pacjentom bogatej w osocze krwi, których na zlecenie Karmazina dokonywał Wright.

Transfuzja jest koniecznością przy wielu chorobach, np. wątroby, nerek czy ostrej anemii – i Wright przez wiele lat dokonywał jej rutynowo. Ale Ambrosia Healthcare oferowało specyficzny zabieg dla zamożnej klienteli. Chętni mogli zamówić usługę transfuzji jednego litra (8 tys. dol.) lub dwóch litrów (12 tys. dol.) bogatej w osocze krwi od dawców mających mniej niż 25 lat – taki zabieg miał przywracać witalność ciała i umysłu, wzmacniać włosy, poprawiać libido, a nawet w znaczący sposób wygładzać zmarszczki. Jednak, jak podkreśliła FDA, nie ma na to dowodów, a na dodatek wlewy z osocza mogą być niebezpieczne, ponieważ niosą ze sobą ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych, problemów na tle oddechowym i sercowo-naczyniowym.

O „leku na młodość” Karmazina zrobiło się głośno pod koniec ubiegłego roku po konferencji prasowej, na której oświadczył, że testy wypadły pomyślnie i nadszedł czas na rozkręcenie biznesu. Najchętniej w Nowym Jorku, ze względu na bogatą klientelę. Jednego nie przewidział – że na drodze stanie mu świat medyczny, który jednogłośnie uznał jego praktykę za szarlatanerię i powiadomił odpowiednie instytucje. Prawo zabrania FDA ujawniać nazwiska klientów duetu Karmazin – Wright, lecz w mediach pojawiły się informacje, że z usług Ambrosia Healthcare korzystały znane osoby z branży nowych technologii.

Treść całego artykułu można przeczytać w poniedziałkowym, specjalnym wydaniu DGP.

>>> Polecamy: Gdzie jest granica prac nad sztuczną inteligencją? KE publikuje wytyczne